• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
To pewnie będę na sztucznym jak powiedziała że rozpisze mi leki. Wiem tyle że mam się zgłosić między 11-13dc i od dnia zgłoszenia 6dni leki i dopiero transfer
Na sztucznym będziesz brała estrofem który hamuje owulacji tak jakby wprowadza Cię w sztuczna menopauza. Bola od tego CYCKI i głowa:) no i masz wkurwa jak by cały czas i Możesz się poplakal przy techniawce jak kiedyś @fredka84 hehehehe sorry ale ja dalej z tego nie mogę;)
 
Witamy w grupie lipcowych transferów [emoji123][emoji91]
A więc sytuacja wygląda tak:
- wszystko idzie książkowo
-na prawym ok 8x17mm
-na lewym ok 10x17mm
-endo grube
-hormony idealnie w normie
-punkcja w piątek
-transfer w lipcu, płatny 1800zl.

Mimo iż wszystkie hormony mam ok ale mam dużo pęcherzyków to transfer musi być przełożony dla mojego bezpieczeństwa. Mówiła, że jeżeli transfer jest w tym samym miesiącu co stymulacja i punkcja to wtedy organizm skupia się na jajnikach a nie na ciąży przez co jest więcej niepowodzeń po świeżym niż po krio. Teraz jajniki były pobudzane, za chwilę będę zahamowane a przy ciąży znowu leki które będą je pobudzać.

Ogólnie jestem zła bo przy dofinansowaniu była mowa, że jeszcze leki i hormony płatne a tu wychodzi, że transfer też... Zawsze było, że pierwszy transfer czy świeży czy mrożony jest w pakiecie dofinansowania a od tego roku zrobili, ze tylko świeży... Więc trzeba płacić.
Pytałam czy gdybym chciała na własną odpowiedzialność świeży bo w sumie skoro hormony są ok to nic nie zwiastuje, żeby się coś miało dziać to powiedziała, że nie no później będę ją sądzić.... Też komentowała, że głupio zrobili z tym dofinansowaniem...

Poznań się szczyci, że dofinansowuje in vitro ale jednak większość kobiet ma transfer w kolejnym miesiącu ze względów bezpieczeństwa a co za tym idzie musi płacić 1800zl...
 
Dlaczego część zamrażają w 3 dobie a część w 5? Tego też jeszcze nie wiem... [emoji848][emoji848][emoji848]
Bo zawsze jest ryzyko ze przestaną się dzielić wiec dla pewności dwa zamrozili w 3 dobie żebym nie została z niczym w razie czego. O tym decyduje lekarz. 4 zostały dalej do 5 albo 7 doby jeśli uda się przytrzymać to będzie super bo takie łatwiej się implantują.
 
Ja już po wizycie , pisze dopiero teraz bo od momentu jak wyszłam z gabinetu to ryczę jak głupia ... No więc teraz mi pozostało tylko zrobienie immunologi... Lekarz podał mi 4 nazwiska lekarzy i mam się do nich rejestrować. .. bo ciąża się pojawia ale mój zrypany organizm ja odrzuca [emoji24][emoji24][emoji24][emoji24] już się zarejestrowałam do jednego na 1lipca ... Na tą chwilę mam głowę pełną i źle mi z tym wszystkim [emoji24][emoji24][emoji24][emoji24]
Ejjj ale to chyba dobrze, że lekarz szuka przyczyny a nie każe robić transfer za transferem i czekać na cud. Dużo nas tu jest, które musiały ta immunologie przebadać. To nie jest nic strasznego, oczywiście przeciąga się w czasie ale osobiście uważam, że lepiej sprawdzić wszystko niż doświadczać kolejnej porażki.
Głowa do góry.
Włącz pozytywne myślenie! [emoji8]
 
Dziewczyny a mogę zapytać ile macie lat i czy posiadacie już dzieci czy walczycie o pierwsze bobasy ??? Strasznie przykro czyta się wiadomości w których wątpicie że zostaniecie mamami, nie poddawajcie się plisss walczcie . Ja mam 3 letnią Ninę w domu , zaszłam naturalnie po miesięcznym staraniu, o drugie staramy się od ponad 2 lat , za mną pierwsza procedura in vitro i nie poddam się , i wy się nie poddawajcie. Ostatnio córka powiedziła do mnie "mamo jesteś moim przyjacielem" [emoji3059] Zobaczycie i wy usłyszycie to od waszych dzieci i wam łzy popłynął. Trzymam za nas wszystkie kciuki
hip hop happy dance GIF
34 lata kończę za miesiąc, 7 lat starań, 5 x poronienia, 0 dzieci. [emoji52]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry