reklama

Kto po in vitro?

reklama
Przepraszam, ale muszę komuś się wyżalić. Nie musicie nic pisać. Wystarczy, że to wyrzucę z siebie. Nie mam sił na walkę a każdy dzień dobija mnie co raz bardziej. Po prostu ciągle mi źle, ciągle ryczę po kątach ciągle czuję smutek i ból psychiczny. Nie wiem już jakie zajęcia sobie wymyślać byle nie myśleć, że poroniłam że się nie udało i już nigdy nie uda. Straciłam nadzieję na przyszłość. Na nic nie czekam nic mnie nie cieszy. Nie umiem już robić dobrej miny do złej gry. Chciałabym nie czuć bólu a to takie trudne.

Miałam to samo przez pierwsze pół roku... Twoje emocje sa normalne ... Musisz dać sobie wiele czasu, sama ocenisz ile. Może faktycznie jakich psycholog dobry, terapeuta...


@mArusia33, @Wesoła_Aga @miętowa25 a jak wasze wyniki????

eee to jesli prog w ng/ml to Ty masz wysoki progesteron. To popatrz jaki ja mam niski i moj lekarz za glowe sie lapal ze tyle prog biore. Ale teraz mnie martwi moj estradiol bo kazali odstawiac i z 185 spadl na 84.5. Ale moze inaczej jest po cyklu stymulowanym a inaczej po naturalny?🤷‍♀️🧐
Pytasz o pęcherzyki moje??

Rosną sobie od 14 mm do 25 mm więc spora rozbieżność i jutro pobierają... niestety :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry