reklama

Kto po in vitro?

Ale bym przygadała takiej babie... Seriooo....
A ja dziś dojeżdżam do kliniki ( oczywoscie 40 minut za szybko 🙈🤦‍♀️) wchodzę do rejestracji mówię że na transfer... Babka na mnie patrzy i wola następna... Ta każe wypisać kartkę i żebym poszła do lekarza... Ja się pytam kiedy mam zapłacić... A ta do mnie ze po transferze... Blada jak sciana mówię do męża że coś jest nie tak... Moze żaden zarodek się jie rozmrozil... Ze to juz koniec.... Patrzę babka z recepcji wychodzi od doktorka z Gabinetu.... Za chwilę wychodzi lekarz i mnie wola... Pyta się kiedy ostatni raz się widzieliśmy.... Ja mówię że 2.11 a ten tak patrzy i patrzy a ja do niego co się dzieje.... A ten że zapomniał w kompie zaznaczyć że transfer ma być dziś... Ze biegnie się embriologow zapytać czy zdaza rozmrozić i czy się będzie mógł dziś odbyć... Wraca po chwili i mówi że transfer będzie ale opóźniony o godzinę... Dobrze że ja też byłam szybciej dziś to przynajmniej nie musiałam pol dnia czekać aż dojdzie do tra sfery.... Pierwszy raz mialam taka sytuację więc stwierdziliśmy że to na szczęście 😁
No też bym chyba osiwiała😳. Pewnie by przesunęli na jutro jak coś, gorzej jakby odwołali i kazali za miesiąc, znając mnie zrobiła bym niezłą awanturę 😆 Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i oby dalej na farcie 😜😜
 
reklama
Pozwolę sobie zapytać @Evela.6 i inne dziewczyny z mutacjami genowymi.

Wielkimi krokami zbliża się miesiączka i przygotowania do drugiego transferu (sztuczny). Tak jak pisałaś @Evela.6 dostalam heparynę i mam zmienić kwas foliowy.
Heparynę mam zacząć wstrzykiwać od dnia transferu, tez tak miałyście? Czy wcześniej?
Zalecenie mam od dnia transferu ale zamierzam kucie zacząć dzień wcześniej.
 
@cytrynka wiem ze dziś jesteś załamana ale ja przeżywałam to miesiąc temu i tylko mysl o działaniu trzymała mnie w pionie. I zobacz jest miesiąc później i jest ładna beta. Wiec trzymaj się i już za miesiąc czy dwa będzie twój czas.

Dziękuję kochana ❤️ podnoszę się za każdym nie udanym razem. Nie poddaje się i walczę, czekam na tego konkretnego bąbelka ❤️
 
U mnie też dzisiaj dzień cudów. Chyba już z przyzwyczajenia weszłam jeszcze raz na mój profil z wynikami, a tam info, że jest jeszcze jeden zarodek ( 5.2.2 ) 🙉 czyli mamy 3 ! Wiem, że taka ilość nie powala, ale jeszcze miesiąc temu nie było żadnego 🤷‍♀️poza tym do tej pory nikt nie dzwonił do mnie z kliniki , to może coś jeszcze się urodzi 🤔😜
 
A tak w ogóle jestem po konsultacji z lekarzem, do piątku mam zwiększyć luteinę. W piątek 3 weryfikacja, chociaż na wielki cud nie liczę.
Co do bety z pierwszej weryfikacji może być tak, że wyszedł jeszcze ovitrelle, który brałam przed punkcja.
 
U mnie też dzisiaj dzień cudów. Chyba już z przyzwyczajenia weszłam jeszcze raz na mój profil z wynikami, a tam info, że jest jeszcze jeden zarodek ( 5.2.2 ) 🙉 czyli mamy 3 ! Wiem, że taka ilość nie powala, ale jeszcze miesiąc temu nie było żadnego 🤷‍♀️poza tym do tej pory nikt nie dzwonił do mnie z kliniki , to może coś jeszcze się urodzi 🤔😜

No to super 😍
 
Pozwolę sobie zapytać @Evela.6 i inne dziewczyny z mutacjami genowymi.

Wielkimi krokami zbliża się miesiączka i przygotowania do drugiego transferu (sztuczny). Tak jak pisałaś @Evela.6 dostalam heparynę i mam zmienić kwas foliowy.
Heparynę mam zacząć wstrzykiwać od dnia transferu, tez tak miałyście? Czy wcześniej?
Ja miałam od dnia transferu a przy ostatni transferze juz od dnia podawania progesteronu.

To może jeszcze załapiesz się na transfer w listopadzie [emoji847][emoji123]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry