reklama

Kto po in vitro?

Ja przed transferem miałam to samo.. nafaszerowałam się czym tylko mogłam. Na transfer pojechałam jeszcze lekko zakatarzona i udało się [emoji123] maluch szaleje w brzuszku :* trzymam kciuki dziewczyny, każdej z nas należy się ciężki poród i bycie mamą [emoji85][emoji16][emoji3590][emoji3590]
Mnie też lekko drapie gardło. Ale nie damy się [emoji106]
 
reklama
Dobra dziewczyny ja się wyłamuje z piątkowego transferu. 😢 Mam w sobotę. Dziś dzień zero.
No właśnie ja mam w piątek, bo mam okno przesunięte. Tak też bym miała w sobotę. Ale to nic dziewczęta my jesteśmy trzej muszkierowie ;)
W ogóle to trochę nie czaje jak niby mam przesunięty transfer na wcześniej. Skoro owulka była wczoraj to piątek to przecież 5 dzień po owulacji, czyli normalnie a oni mi wciskaja że to jest wcześniej niż robiliby normalnie. Ale nieważne :) już się cieszę na piątek
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry