Kasialucky
Fanka BB :)
No cóż dziewczyny u mnie nic z tego. Zarodek zatrzymał rozwój na 6 tyg ciazy a pęcherzyk rośnie dalej. Trzymajcie się baneczki! Ja znikam odpocząć i wylizać rany!
Odpocznij i wracaj
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
No cóż dziewczyny u mnie nic z tego. Zarodek zatrzymał rozwój na 6 tyg ciazy a pęcherzyk rośnie dalej. Trzymajcie się baneczki! Ja znikam odpocząć i wylizać rany!
Trzymam kciuki za malutka żeby było dobrze !! A kiedy wyniki amnio??Trisomia 21
1:224
Błysk na sercu
Powiększone obie nerki
Musi być dobrze, innych markerów nie maTrzymam kciuki za malutka żeby było dobrze !! A kiedy wyniki amnio??
Ja jak podchodziłam pierwszy raz to wzięłam dwa tygodnie zwolnienia,i odpoczywałam tak jak mówisz, niestety była biochemicznaPo pierwsze powodzonka dzisiaj, mam mocno zacisniete kciukia po drugie chciałabym Was zapytać czy powinnam wziąć zwolnienie przed in vitro ? Mam pracę umysłowo-fizyczną i tak się zastanawiam, czy nie isc na zwolnienie, zrelaksować się i skupić w stu procentach na sobie , jakie są Wasze doświadczenia? Dodam że mogę sobie na to pozwolić, prace mam bardzo stresująca
![]()
Bardzo mi przykro. Wiem co czujesz, bo u nas też tak było. Najpierw radość z super bety a potem wielkie rozczarowanie. Współczuję.No cóż dziewczyny u mnie nic z tego. Zarodek zatrzymał rozwój na 6 tyg ciazy a pęcherzyk rośnie dalej. Trzymajcie się baneczki! Ja znikam odpocząć i wylizać rany!
Kochana wiele z nas przechodziło przez to samoNo cóż dziewczyny u mnie nic z tego. Zarodek zatrzymał rozwój na 6 tyg ciazy a pęcherzyk rośnie dalej. Trzymajcie się baneczki! Ja znikam odpocząć i wylizać rany!
Dzięki kochana za słowa otuchy. U mnie powiem Ci ze z każda porażka jest gorzej. No cóż jakoś się muszę pozbierać bo czekam na mnie jeszcze jednaKochana wiele z nas przechodziło przez to samokażda radziła sobie na swoj sposób. Mnie największe ukojenie dała myśl ze lepiej tak niz jakby potem okazało sie ze dziecko jest bardzo chore i musiałabym np podjąć decyzje o aborcji to musiałby byc bardzo trudne a tak los zadecydował za mnie. Przez pierwsze dni płakałam i miałam myśli czemu ja a potem nagle doznałam takiego kopa ze ja tu płacze i rozczulam sie nad soba jakie to nieszczęście mnie spotkało bo moj milimetrowy zarodek umarł (Serce przestało bić w 7tc) a na świecie ludzie tracą juz narodzone dzieci i musza z tym zyc i jakos dają rade. Nie wiem z kad ta myśl mnie naszła ale dała mi mega siłe i wręcz przepraszałem Boga ze byłam taka słaba i ze juz biore sie za siebie bo przeciez tak naprawde mam tyle szczęścia w życiu i pewnie nawet ta sytuacja choc w tym momencie wydaje sie byc straszna moze wlasnie uchroniła mnie przed większym nieszczęściem jak np. podjęcie pozniej decyzji o zabiciu własnego dziecka. Pozbierałam sie choc smutek przyszedł jeszcze w dniu poronienia ale obiecałam sobie ze bede silna z szacunku dla tych co w życiu przechodzą prawdziwe tragedie. Po 4 miesiącach znowu byłam w ciazy i tym razem szczęśliwej. Staraj sie nie pogrążać w smutku bo łatwo sie wtedy zatracić w negatywnych emocjach, bądź silna! Oczywiscie bedziesz potrzebować czasu ale im szybciej sama ogarniesz to w swojej głowie tym lepiej dla ciebie. Pamietaj ze jestesmy tu wszystkie razem z toba i bedziemy cie wspierać. Ja odczekałem po poronieniu 2 miesiace i podjęłam walkę jeszcze raz mam nadzieje ze zrobisz tak samo.
Tak wszystko oczyściło sie samo, czekałam 10 dni. ronilam w domu w wannie. Przygotuj sie na najgorszeDzięki kochana za słowa otuchy. U mnie powiem Ci ze z każda porażka jest gorzej. No cóż jakoś się muszę pozbierać bo czekam na mnie jeszcze jedna.
Mam tylko nadzieje ze o jedzie się bez zabiegu i ze macica się oczyści sama. Tez jest to 7 tydz- problem w tym ze pęcherzyk dalej rośnie i wymiary ma zgodne z tygodniem ciazy tylko zarodek zatrzymał się w rozwoju w 6 tyg. Może być problem z samoistnym poronieniem. No cóż czas pokarze jak będzie. Dzisiaj jest najtrudniejszy dzień ale mam nadzieje ze z dnia na dzień będzie lżej!
U ciebie jak było- udało się samoistnie porobić??