5.1.2 i 5.2.2A jaki był ten szczęśliwy zarodek?![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
5.1.2 i 5.2.2A jaki był ten szczęśliwy zarodek?![]()
Mam 37 latU mnie to raczej kwestia wieku i pewnie wczesnego wygasania funkcji jajników.
Ale mimo wszystko liczę, że jednak się uda.
Co brałaś zamiast Menopuru?
A dlaczego chcesz oddawać jeśli Wam się nie uda ? A poza tym nie myśl że się nie uda, medycyna teraz takie cuda potrafi że trzeba być dobrej myśli. W końcu po to próbujemy żeby się udałoTo pięknie!
Ja tak sobie myślę, że jeśli nam się nie uda żaden transfer, a zarodki zostaną - to gdy oddam je do adopcji i innej parze się uda... :-(
No właśnie nie chciałabym oddawać... U nas się strasznie długo czeka od transferu do transferu, więc możliwe, że nie zdążę swoich wykorzystać przed 43 r.ż. Oczywiście optymistycznie zakładając, że w ogóle będę mieć jakieś nadprogramowe zarodki. Generalnie można je oddać do adopcji, na cele naukowe albo są niszczone, gdy kobieta kończy 50 lat.A dlaczego chcesz oddawać jeśli Wam się nie uda ? A poza tym nie myśl że się nie uda, medycyna teraz takie cuda potrafi że trzeba być dobrej myśli. W końcu po to próbujemy żeby się udało![]()
To zrób betęTrzymam kciuki za betę
Mój okres powinien nadejść jutro i dzisiaj czuje się tak jak zawsze dzień przed więc u nas się nie udało...
Zrobię betę ale tylko dla potwierdzenia
A skąd ta granica 43 lata?No właśnie nie chciałabym oddawać... U nas się strasznie długo czeka od transferu do transferu, więc możliwe, że nie zdążę swoich wykorzystać przed 43 r.ż. Oczywiście optymistycznie zakładając, że w ogóle będę mieć jakieś nadprogramowe zarodki. Generalnie można je oddać do adopcji, na cele naukowe albo są niszczone, gdy kobieta kończy 50 lat.
A skąd ta granica 43 lata?
A czemu długo się czeka? Z czego to wynika?No właśnie nie chciałabym oddawać... U nas się strasznie długo czeka od transferu do transferu, więc możliwe, że nie zdążę swoich wykorzystać przed 43 r.ż. Oczywiście optymistycznie zakładając, że w ogóle będę mieć jakieś nadprogramowe zarodki. Generalnie można je oddać do adopcji, na cele naukowe albo są niszczone, gdy kobieta kończy 50 lat.
1 punkcje mialam w kwietniu, potem okres i od kolejnego cyklu zaczynałam od tabletek anty bo długim protokołem szlam , po drugiej punkcji w czerwcu mialam dluzsza przerwę szczególnie po to żeby odpocząć psychicznie i się zastanowić co dalej, czy zaczynać 3 procedurę czy skorzystać z KD. Ale finalnie trzecia punkcje mialam jakos pod koniec października albo początek listopada juz nie pamietam i szczesliwy transfer mrozaczka dzień przed wigiliaA w jakich ostępach robili Ci punkcje? między każdą trzeba było odczekać jakiś określony czas?
Jest bardzo dużo pacjentów, przez to duże kolejki, a przy tym sporo administracyjnych procedur... - taka jest cena refundacji. Nie we wszystkich miastach jest tak samo, ale wszyscy są kierowani do swojego, najbliższego szpitala. Po złożeniu dokumentów 2 miesiące oczekiwania na spotkanie z embriologiem, potem 6 kolejnych do spotkania z położną, która wyjaśnia stymulację, a po 2 miesiącach jest punkcja. Jeśli transfer się nie powiedzie, kolejna próba po następnych 6 miesiącach. W sumie i tak mieliśmy szczęście, bo mamy wizytę po 4., w lipcu zamiast września. Ale w czasie wakacji centrum zamyka się na 2 tygodnie, więc jeśli wypadnie to w nieodpowiednim momencie, to stracę i tak ten czas...A czemu długo się czeka? Z czego to wynika?