reklama

Kto po in vitro?

reklama
Druga procedura odmrożenie komórek i z 15 tylko 2 nadawały się do zapłodnienia. To był początek tej metody. Ostrzegali lekarze, ale my swoje.. Powstał wtedy 1 zarodek i była ciąża, ale nie rozwijała się prawidłowo. 14dpt było 100 kazali odstawić leki bo były bóle brzucha.
Przed czym ostrzegali lekarze? Też mam zamrożone komórki i zastanawiam się nad ich użyciem
 
Kate, jeśli można spytać - planujecie transferować pozostałe maluszki? Pytam z ciekawości - sama obawiam się czy życie nie postawi mnie przed dylematem co zrobić z nadmiarowymi zarodkami, oddanie do adopcji jest dla mnie jakoś etycznie nie do zniesienia. ☹️ Innej opcji w PL nie ma. W życiu nie sądziłam, że będę głowic się nad takimi rzeczami. Mam już córkę, syn już ostatnia prosta i wyskakuje z brzuszka 🤰, a na nas czekają nadal dwie sniezynki ❄️❄️. Na dzień dzisiejszy myślimy o trójce dzieci.
Tak w PL prawo jest bezlitosne. Po 20 latach płacenia zarodki przechodzą na rzecz państwa. Gdy stracisz macice tez nie możesz transferować i idą do adopcji. Gdy umrzesz twoja siostra, matka nie może donosić twoich dzieci po twojej śmierci. Za granicami tak się rozwiązuje dylematy.
Ja może planuje jeszcze jedno dziecko. Naprawdę rzadko jest ze z procedury masz 4-5 dzieci. Ja mam z tej procedury dwójkę. Może być tak, ze nie będzie żadnego.
Jeżeli masz zarodki w 3 dobie to możesz dohodowac je do blastocysty. Wtedy zobaczysz ile tak naprawdę ma potencjał.
Ja tez nie jestem za oddaniem do adopcji.
 
Dziewczyny, które miały procedurę w Gamecie - kiedy następował pierwszy kontakt embriologa? Dzwonili powiedzieć ile komórek się zapłodniło?

Bo wczoraj lekarz mówił, że na pewno zadzwonią i powiedzą. Dzisiaj natomiast nikt nie zadzwonił :(.
Ja jestem z Gamety, dzwonił do mnie, też mówił że zadzwoni i w końcu nie wytrzymałam i sama zadzwoniłam, to przekazali że czekam na kontakt i oddzwonił embriolog.
 
Tak w PL prawo jest bezlitosne. Po 20 latach płacenia zarodki przechodzą na rzecz państwa. Gdy stracisz macice tez nie możesz transferować i idą do adopcji. Gdy umrzesz twoja siostra, matka nie może donosić twoich dzieci po twojej śmierci. Za granicami tak się rozwiązuje dylematy.
Ja może planuje jeszcze jedno dziecko. Naprawdę rzadko jest ze z procedury masz 4-5 dzieci. Ja mam z tej procedury dwójkę. Może być tak, ze nie będzie żadnego.
Jeżeli masz zarodki w 3 dobie to możesz dohodowac je do blastocysty. Wtedy zobaczysz ile tak naprawdę ma potencjał.
Ja tez nie jestem za oddaniem do adopcji.
Ja dlatego nie chciałam od razu wszystkich zapładniać, chociaż ze względu na wiek mogłabym (11 komórek). Dla mnie oddanie zarodków też było by nie do zniesienia.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry