reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny mam pytanie co brałyście po transferze na skurcze macicy? Mi docent kręci nosem i niezby chce przepisać Papaverinum w zastrzykach po transferze
A miałaś badanie kurczliwości macicy? Bo może nic nie musisz brać :)
Nospa jest podejrzana o to, że potem dzieci rodzą się ze zbyt małym napięciem miesniowym. Lekarze zapisują ja coraz ostrożniej.
Ja nie wzięłam ani jednej tabletki nospy, buscopanu itp czułam po transferze takie jakby klucie w macicy a wszystko poszło dobrze
 
reklama
u nas było wesoło bez krępacji tylko podczas podawania zarodka cisza, a mi poszły łzy i trzymałam meza za rękę 😊 potem powrót do domu i poszliśmy do włoskiej restauracji na obiad. Potem na drugi dzień do pracy. No tyle ze tu 5 procedur (ze wszystkimi transferami) pokrywa państwo. No i tu zapładnia się wszystko co pobiorą nie ważne ile pobieraja - tylko maja warunek punkcję wykonują powyżej 3 pęcherzy i poniżej 30. Jeśli nie spełniasz nie robią punkcji i podchodzisz do kolejnej stymulacji. Ta nie udana stymulacja nie zalicza się do pierwszej procedury tylko ciagle jest się na pozycji wyjściowej. Zaliczona procedura kończy się gdy ostatni zarodek zostaje podany. Wiec jak są kobiety takie jak ja i maja 10 zarodków to ciąże szybciej można uzyskać i nie dochodzą do 5 procedur.
Tu pokrywaja 4 procedury i tez są zapładniane wszystkie komórki. Nie ma minimalnej ilości pobranych jajeczek. Biora nawet 1 jeśli jest taka potrzeba. Ja podczas transferu trzymałam się za głowe i wzdychałam bo jednak przesadziłam z ilością wypitej wody 😂😂😂 męża też trzymałam jak wkładali malucha 😅
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry