Coffe18
Fanka BB :)
Popłakałam się …
Właśnie to znalazłam gdzieś na necie ... I od razu poleciały mi łzy ... Od razu przed oczami miałam nasza walkę o dzidziusia
Wszystkie łzy , lek i niepokój po każdym transferze ....
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Popłakałam się …
Właśnie to znalazłam gdzieś na necie ... I od razu poleciały mi łzy ... Od razu przed oczami miałam nasza walkę o dzidziusia
Wszystkie łzy , lek i niepokój po każdym transferze ....
Nie to miałam na myśli ...Popłakałam się …
to jest@mArusia33 dziekuje kochana że pamietasz i pytasz
Na dniach wizyta w klinice i decydujemy co i jak .
Mój doktorek jest za cyklem naturalnym ewentualnie troszkę wspomaganym .
Mam mieszane uczucia …
Jak kiedyś byłam pewna swoich zarodków tak teraz moja wiara mocno kuleje …
Nie nastawiam się już na nic …
Co ma byc to będzie …
Oczywiście podczytuje forum … ale jeśli mam byc z wami fair nie potrafię tak szczerze szczerze cieszyć się waszym szczęściem… kiedy na twarzy i w sercu mam wyryty smutek …
Co jednak niezmienia faktu że życzę każdej jak najlepiej![]()
no bo Patrycje to silne i nie zależne babkiDziękuję że pytaszwłaśnie wracam od Małej. Jest coraz lepiej. Waży już gwiazda 2300, oddycha zupełnie sama nawet nie mamy w łóżeczku maseczki. Bezdechow coraz mniej. Dziś przy mnie zjadła całą porcje mleczka z butelki. Idziemy do przodu każdego dnia jest coraz lepiej
już nie mogę się doczekać kiedy wyjdzie do domu. Kiedy to bd nie wiem niestety. Ale jestem dobrej myśli i może na koniec lutego
![]()
No chyba nie sądzisz że jak bym się nie stęskniła to bym nie pytałaStęskniłaś się?hihi
U mnie wszystko w porządku, aktualnie 24+3 tak wiec zaczęliśmy 6 miesiąc![]()
Chłopczyk rośnie zdrowo i tylko z niecierpliwością czekam na rozwiązanie (24.05)![]()
W zeszłym tygodniu miałam niemiła sytuacje i trafiłam na izbę przyjęć bo pojawiło się plamienie, ale naszczescie wszystko w porządku i najprawdopodobniej pękło naczynko bo macica się rozrasta.
Trzymam kciuki za wszystkie kobitki tutaj. Uwierzcie ze marzenia się spełniają i każda z Nas zasługuje na to aby zostać mama![]()
Uwierzcie mi ze lata starań naprawdę potrafią dać w kość - zreszta komu ja to mówię. Nie jedna z Was stara się i o wiele dłużej niż ja. U nas trwało to ponad 3 lata, słyszeliśmy wiele mrocznych wiadomości ze nie doczekamy się swoich dzieci i warto rozważyć bank nasienia….
Ale jak widać cuda się zdarzają.
W brzuszku rośnie mój mały synek i wierze ze już niedługo będę trzymać go w ramionach.
Módlcie się i wierzcie bo nadzieja umiera ostatnia![]()
Chciałabym rodzic w Policach bo mam tam lekarza prowadzącego, ale nie wiem czy dojadę bo to całkowicie drugi koniec Szczecina.No chyba nie sądzisz że jak bym się nie stęskniła to bym nie pytałamasz już wybrany Szpital do porodu rodzisz u siebie w ZS czy jedziesz do nas na Goleniów
![]()
Mitotaj gratulacje, piękna i pokrzepiająca historia.Cześć dziewczynki!
Nie jestem tu nowa, ale muszę przyznać, że nie było mnie 100 lat na tym wątku (dokładnie 3 lata). Pewnie wiele tu nowych osóbTo pokrótce się przestawię: mam 3 dzieci, wszystkie z in vitro. Nigdy nie zaszłam w naturalną ciążę, mamy stwierdzoną niepłodność idiopatyczną. In vitro robiłam dwa razy - pierwsze 12 lat temu (córki bliźniaczki) i prawie 4 lata temu (też córka). Mam w klinice Novum jeszcze 3 zarodki - 8AA każdy. Trzy miesiące temu postanowiłam zrobić plastykę brzucha ze zszyciem mięśni brzucha, ponieważ rozeszły mi się mięśnie po ciążach. Ten zabieg jest jednoznaczny z zakończeniem „biznesu” macierzyńskiego. I UWAGA! kilka dni temu okazało się, że jestem w ciąży! W naturalnej ciąży, w której nigdy przenigdy nie byłam
Pierwsza reakcja to panika, bo jestem po poważnej operacji brzucha. Ale też zdumienie i niedowierzanie, ponieważ mimo stwierdzonej niepłodności od momentu zabiegu zachowaliśmy środki ostrożności. Niech mi ktoś wytłumaczy ten CUD, bo ja sobie go nie mogę w głowie ułożyć. Los jest tak pokręcony! Słyszałam o takich historiach, ale każdemu powtarzałsm, że mnie te historie nie dotyczą, bo żadne blokady nigdy nie spadły. No to spadły i to z hukiem!!! Okazuje się że to już 6 tc i 1 d, bije serce. A do mnie nadal to nie dociera.
Piszę to do Was ku pokrzepieniu serc, bo CUDA mogą dotyczyć każdej z nas. Byłam w Waszej sytuacji i brałam udział w dyskusjach z wypiekami na twarzy, często ze strachem i niepokojem. Ale ulgę przynosiło mi to forumTrzymam kciuki za Was wszystkie.
Proponuję GoleniówChciałabym rodzic w Policach bo mam tam lekarza prowadzącego, ale nie wiem czy dojadę bo to całkowicie drugi koniec Szczecina.
Wiec w korkach nie ma szans żebym dojechała. Wtedy będę uderzać do najbliższego![]()
A co u Ciebie?![]()