Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Będzie dobrze.Trzymam mocno , bardzo mocno za Ciebie kciuki , za Was kciuki ! Ja transfer miałam 4 lutego - 5 dniowej blastocysty , i tez czekam , dziś 5 dzień, zauważyłam delikatne różowe plamienie. I czekam dalej , codziennie chciałabym zrobić betę , ale czekam , chce zrobić w sobotę to będzie 7 dzień po. Częściej w kwietniu miałam transfer 1 , nie wyszło , nic nie drgnęło. W czerwcu miałam 2 transfer , tym razem 2 zarodków , i wielkie rozczarowanie znów nie wyszło. Była konieczna kolejna punkcja , i tym sposobem jestem na tym etapie . Aż boje się pisać , wcześniej nawet nie udzielałam się na żadnych forach , przy tym transferze , postanowiłam poczytać, poszperać , może się czegoś dowiedzieć . Czytam codziennie , zajmuje mi to troche czas i daje nadzieje. Troche się rozpisałam - wracając do sprawy - TRZYMAM mocno KCIUKI
A myślałaś może o cyklu naturalnym stymulowanym np małą dawką gonadotropin lub Letrozolem. Całkiem fajne efekty a wciąż jesteś na naturalnym, więc potem lepszy progesteron przy mniejszych ilościach lekówNie jestem tym faktem zachwycona …
Na sztucznym endo nie rosło mi tak ładnie jak na naturalnym a i progesteron w dużych dawkach nie rósł jak powinien …
Trudno No … najważniejsze ze już wiemy na czym stoimy …
Po pierwsze gratulujeBędzie dobrze.
Jestem 10 dpt beta 48 progesteron 60 a brzuch mnie boli jak na @, bolą mnie jeszcze jajniki.
Jadę na nospie i na noc relanium bo ze strachu że może się coś stać spać nie mogę .
Nie wiem czy tak można przy pcos, ale u mnie np w pierwszej połowie cyklu do owulacji byłam delikatnie stymulowana i endometrium rosło sobie naturalnie. Pojawiły się pęcherzyki i był jeden dominujący. Dostałam ovitrelle i jak progesteron podskoczył po dwóch dniach powyżej jeden to włączyli mi progesteron. U mnie coś takiego już drugi raz dało pozytywną betęZgodzę się dziewczyny ze przy pcos trudno z owulacją i okresem . U mnie jednak okres w miarę regularnie zawsze występował raz po 30 dniach cyklu raz po 40 …
W styczniu miałam owulacje … dlatego tez lekarz chciał sprobowac i w tym miesiącu … No niestety nie pykło ….
u mnie pcos to niestety duża ilość pęcherzyków i nie zawsze występująca owulacja …
Trudno …
Czekam na okres … i działamy na cyklu sztucznym .
Wogole wczoraj dostałam wiadomość od lekarza ze jeśli będą dobre wyniki hormonów i endo ładne to da się zrobić transfer … ale tu jestem cykor i boje się ze mój organizm zawiedzie … za 10 dni pojadę do kliniki ustalać nowy plan działania… lekarz tez coś mówił o naturalnym stymulowanym ale teraz to się cykamA myślałaś może o cyklu naturalnym stymulowanym np małą dawką gonadotropin lub Letrozolem. Całkiem fajne efekty a wciąż jesteś na naturalnym, więc potem lepszy progesteron przy mniejszych ilościach leków
Pierwsze 3 przyrosty były piekne po 150-180% Ostatni jaki zrobiłam 4ty był wzrost tylko o 69 % i już wtedy przeczuwałam ze dobrze nie jestNie wiem czy tak można przy pcos, ale u mnie np w pierwszej połowie cyklu do owulacji byłam delikatnie stymulowana i endometrium rosło sobie naturalnie. Pojawiły się pęcherzyki i był jeden dominujący. Dostałam ovitrelle i jak progesteron podskoczył po dwóch dniach powyżej jeden to włączyli mi progesteron. U mnie coś takiego już drugi raz dało pozytywną betęA powiedz mi jak to było u Ciebie z pustym jajem? Prawidłowo przyrastał beta itp? Bo czekam na serducho i jajo zniosę
![]()
Tak mi zasugerował lekarz po kontroli po poronieniu... że brak owulacji niw będzie przeszkodą... Ale inna rzecz, że tutaj chyba nigdy nie robią nic na naturalnym...Wogole słyszałyście kiedyś o czyms takim ze cykl naturalny , owulacji brak . Ładne endometrium , dobre hormony i transfer zrobiony ? Mi lekarz coś takiego napisał ze jeśli hormony wyjdą ok ,endometrium ładne pomimo braku owulacji może zrobić transfer ….