Nie, od wtorku jedynie mam brac 3x estrofem i luteine.
Zadzwoniłam dziś do kliniki i Pan doktor raczył oddzwonić w końcu.
Pierwsze co to po co się Pani tak denerwuje, brak wiadomości to dobre wiadomości.. nosz kur.. po jajco..

Oczywiście nie przyznał oficjalnie że to z za długiej stymulacji, on sam nie rozumie co się stało. Sprawdził że za 1 razem miałam krotki protokół i może dlatego lepszy wynik.
No nic, dowiedziałam się tyle że ta moja jedna komóreczka postanowiła się jednak zapłodnić więc czekamy czy się uchowa do soboty. Rada lekarza to idź na grzyby czy ryby ewentualnie relanium bo za bardzo nerwowa jestem. Ciekawe czy chłop by się w takiej sytuacji nie denerwował.
Jeszcze obudziłam się dziś z zapchanymi zatokami, cieknie jak z kranu, coś mnie rozkładać chce, jak zawsze pod górę musi wszystko iść i bądź tu człowieku spokojny.
Dla relaksu za radą doktorka poszłam pielić kostkę z chwastów