Po wczorajszym plamieniu i nagłej wizycie u gin. dostałam L4 na kilka dni. Mam odpoczywać. Trochę to trudne, bo jestem raczej osobą aktywną, ale doktor kazała, to sporo leżę. Do tego mam się nie stresować... a to jednak trudniejsze

Dziś plamienia nie mam. Brzuch boli, ale mniej niż wczoraj. Badań dzisiaj nie robiłam.
Wczoraj jeszcze wysłałam wyniki do immunolog (bo biorę Acofill), napisałam o progesteronie, kazała zwiększyć dawkę prolutexu.
W sobotę jadę do swojej kliniki na USG.
Generalnie wydawało mi się, że fizycznie aktualnie się nie przemęczam, ale może stres dodatkowo robi swoje...