reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny, a tak się zastanawiam po tym nieudanym transferze, u nas uzyskał tylko jedną komórkę jajową, po bardzo mocnej stymulacji 300 menopur. Czy w takim razie jest sens kontynuowania in vitro, skoro uzyskuje się jedną komórkę jajową, to według mnie płacenie kilkanaście tysięcy za punkcję jednej komórki to równie dobrze można się stymulować i próbować naturalnie, co myślicie?
 
Dziewczyny, a tak się zastanawiam po tym nieudanym transferze, u nas uzyskał tylko jedną komórkę jajową, po bardzo mocnej stymulacji 300 menopur. Czy w takim razie jest sens kontynuowania in vitro, skoro uzyskuje się jedną komórkę jajową, to według mnie płacenie kilkanaście tysięcy za punkcję jednej komórki to równie dobrze można się stymulować i próbować naturalnie, co myślicie?
A które to było podejście do in vitro? Jeśli pierwsze, to dałabym jeszcze szansę lekarzom, może spróbują innego protokołu? Porozmawiaj na ten temat ze swoim lekarzem prowadzącym. Jeśli któreś z kolei i zawsze wynikiem jest jedna komórka, to chyba faktycznie nie ma sensu robić kolejnego in vitro i można spróbować (tak jak sugerujesz) stymulacji z monitoringiem i działać naturalnie. Trudno mi doradzić, to są bardzo poważne decyzje. Masz bardzo niskie AMH, czy jeszcze jakieś inne nieprawidłowości wyszły Wam podczas badań do in vitro?
 
Dziewczyny, a tak się zastanawiam po tym nieudanym transferze, u nas uzyskał tylko jedną komórkę jajową, po bardzo mocnej stymulacji 300 menopur. Czy w takim razie jest sens kontynuowania in vitro, skoro uzyskuje się jedną komórkę jajową, to według mnie płacenie kilkanaście tysięcy za punkcję jednej komórki to równie dobrze można się stymulować i próbować naturalnie, co myślicie?
A jaki miałaś protokół? I czy uzyskano tylko jedną komorkę jajową czy komórek było więcej, a jedna była dojrzała?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry