Tak

Jesienią 2024, mój synuś sprawił że zaczęłam żyć od nowa

…ale nie była to łatwa droga bo zaczęła się 4 lata wcześniej i ze stratą po drodze

…aktualnie wracam po rodzeństwo dla niego, nie wiem czy się uda, ale jak nie spróbuje to się nie przekonam…ogólnie droga bardzo wyboista..udany 7 transfer i niestety strata w 15 tygodniu… synuś

to udany 15 transfer…a w piątek podchodzę do 19-ego transferu…a więc trzeba mieć siły w sobie żeby to udźwignąć…ale nagroda na końcu jest warta każdej wylanej łzy !!!
Jak będziesz miała jakiekolwiek pytania to pisz !!! Trzymam kciuki