reklama

Kto po in vitro?

Maja - ja przed transferem byłam bardzo spokojna, byłam w pracy i może nie miała czasu myśleć, ale parę minut przed transferem troszkę się zdenerwowałam. Ale jakoś tak spokojnie było. Trzymam kciuki za udany transfer.

Gosssia - powodzenia!

Mało się udzielam ale trochę Was czytam.
 
reklama
Boże dziewczyny tak się boję!!!!!!!!!! Jeszcze jesteśmy w domu bo do Invimedu mamy rzut beretem , brzuch już dziś boli mnie minimalnie więc pewnie jakoś zniosę ten transfer i pełny pęcherz… [FONT=&amp]nika85[/FONT], jajniki się już znacznie obkurczyły (dzięki, uspokoiłaś mnie). Śniło mi się dziś że przyjechałam a lekarz mówi że niestety nie ma ani jednego zarodka… Obudziłam się cała zlana potem…Też się tak bałyście przed transferem? Ataku lęku i drgawek jak przed puncują nie przewiduję ale…TRZYMAJCIE KCIUKI!!!!!!!!!
[FONT=&amp]mazenka dzięki![/FONT]

[FONT=&amp]Lilia[FONT=&amp]♥[/FONT] super że pozbyłaś się torbieli![/FONT]



[FONT=&amp]drk [/FONT]ja też plamiłam w trakcie brania zastrzyków, ale nieznacznie.
nie denerwuj sie tak bo to zle wpływa na ciąże a za pare godzin bedziesz juz w ciąży powodzenia życze &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
 
Witajcie dziewczynki!!!

Fusun :-) jak się cieszę, ze masz swoją kruszynkę ze sobą. Mocno zaciskam kciuki i życzę Ci z całego serca, żeby było dobrze, będzie na pewno!! Nie ma innej możliwości! :-)
 
dziewczyny - ja nadal mam 5 ampulek gonapeptylu do oddania za darmo - data waznosci czerwiec 2013 wiec trzeba go zuzyc szybko. naprawde nikt nie chce?

i jednoczesnie poszukuje Fragminu5000 i menopur do kupna. dajta znac jak macie na zbyciu.

ps. jedno z drugim nie jest powiazane.
 
Boże co ja bym bez Was zrobiła?! Dzięki za wsparcie moje kochane! Już po wszystkim, nie taki diabeł straszny:) Miałam transfer z tymi samymi dziewczynami z którymi miałam punkcję więc znów razem przez wszystko przechodziłyśmy :D Wszystko super, transfer bezbolesny faktycznie ale TEN PĘCHERZ!!!!!!!!!!! Jak już leżałyśmy po, to jedna przez drugą krzyczałyśmy RATUNKU SIKU!! No ból i dyskomfort nie do wytrzymania! One nie miały mrozaczków i trochę były zdołowane, ja na szczęście mam, dwa zamrożone, dwa mi podali a reszta do obserwacji, dr powiedział żjest duża szansa że będzie ich więcej. Eh, na razie to trzeba wierzyć że te się przyjmą, albo jeden chociaż...Boję się trochę, muszę się jakoś wyciszyć i zrelaksować bo na razie jestem kłębkiem nerwów...Buziaki
 
reklama
Maja gratulacje już po największym stresie teraz wypoczywaj i oby do bety wytrzymać:-)
Mazenka ja brałam mleczko pszczele
Fusun gratulacje już trzymam kciuki za wysoką betę&&&

Madzia
-jak tam Seba? broi w brzusiu?
Gotadora - a Ty jak się czujesz?
Darii - ale ten czas leci już serducho widziałaś!:-)
Sham kiedy masz transfer?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry