Asia_77 super, bardzo się cieszę, oby się udało, a te mrozaczki są słabsze trochę od tych świeżych zarodków?
drk ja też byłam taka zakręcona i po każdej wizycie a nie mówiąc już o punkcji i transferze, miałam tysiąc pytań do lekarza a w efekcie nie zadałam żadnego. Kwas foliowy koniecznie.
Asia_77 apropos kwasu, ja też jestem stara

1600 mcg...? A cóż to znaczy? Ja biorę witaminy VitaMin Plus Mama tam jest 400 ug 200% czy to wystarczająco?
Zuzia2011 kochana, mogę się tylko domyślać co czujesz, pewnie tak samo się załamię jak mi się nie uda, podobne stany miałam po każdej nieudanej IUI płakałam a później znów do walki ...Musi nam się w końcu udać!
Ja Kotuś robiłam pomiędzy 2 a 4 FSH i LH,później AMH, TSH, prolaktynę,przeciwciała IgG i IgM, przeciw toksoplazmozie i cytomegalii, morfologia, elektrolity z krwi, Kariotyp. I wymazy, chlamydia,mycoplazma,ureoplazma,cytologia i posiew ogólny.
Oboje z mężem:WR,HBs (antygen)HIV,HCV(przeciwciała).
kwiatuszekq20 jaka kochana jesteś

Aż mnie dreszcze przeszły jak to przeczytałam

Eh, ja nie mam tyle radości, dopada mnie momentami taki niepokój...Mam już jakąś paranoję bo już po nocach mi się to śni..Miałam dziś sen że siedziałam z jakąś dziewczyną w kawiarni poszłam do toalety i po powrocie mówię jej że jestem przerażona bo zobaczyłam kilka kropel krwi a ona mówi że to bardzo dobrze, że to przecież 6 dpt.to krwawienie implantacyjne, czyli jestem w ciąży...Byłam taka szczęśliwa w tym śnie a kiedy się obudziłam już trochę mniej bo sny mi się zawsze spełniają na odwrót (nawet idąc do toalety patrzę na wkładkę czy nie ma krwi chociaż wiem że nie każda dziewczyna ma krwawienie implantacyjne). Pamiętam sen dzień przed transferem kiedy lekarz ze smutną miną powiedział że niestety nie ma ani jednego zarodka, kiedy się obudziłam już miałam przeczucie że na pewno jakiś będzie-i nie pomyliłam się.Eh, może to naiwne myślenie ale...Jutro jadę zbadać progesteron a później testowanie 29 go...Wyczytałam że to lekarz dzwoni po południu do mnie i informuje mnie o wyniku, przecież zanim ja ten telefon odbiorę to trzy razy przytomność stracę...