reklama

Kto po in vitro?

reklama
aniaania27 ja dostalam w provicie

lilia - moja lekraka wypelniala taki formularz...i napsialam zakwalifikowano powiedziala ze juz moglibysmy zaczac procedure z dofinansowana ale ja mam jeszcze zraodki wiec je wykorzystam a potem jak sie nie uda to dofinansowanie. a duze byly kolejiki dzis??
 
joasia2906-bardzo prosze napisz u kogo sie leczysz,po kogo stronie jest problem,jak wyglądała ta rozmowa kwalfikacyjna do programu, i kiedy bedziecie podchodzic?/z góry dziekuje
 
hej dziewczyny
dawno mnie tu nie było, ale wznawiamy akcję z in vitro więc mam pytanie. czy którakolwiek coś wie o kwalifikacji w warszawie. bo ja dziś byłam w novum i lista osób zapisana jest już do września, ale lekarka mówiła, że szanse po wrześniu też są marne bo mało kasy dostali, czy któraś z was coś wie o innej klinice w wawie.
 
Joasia2906 - jedna para była przed nami, ale za nami już kilka się uzbierało. A wiesz coś na temat Gretki, jaki on jest? Trochę się obawiam tej jutrzejszej wizyty :-( Na dodatek muszę się jutro wyrwać z pracy na 1-1,5 i jeszcze nie wymyśliłam żadnej bajeczki...
Ja też chce najpierw wykorzystać mrozaczki, a później z dofinansowania jak dostaniemy.
 
Witam.
Dr G z katowickiej Provity to był pierwszy lekarz z kliniki niepłodności z jakim miałam doświadczenie. Z perspektywy czasu (to było dwa lata temu) i z racji mojej bogatszej wiedzy wiem że naciągnął nas na dwie IUI bez większych szans na powodzenie niż stosunek w dni płodne. Przy mojej endo i parametrach nasienia M, kto wie ile by jeszcze chciał zrobić IUI... my po dwóch z M się wycofaliśmy i podjęliśmy decyzję o ivf ale na pewno nie w Provicie. A dr G, niby miły ale nie profesjonaly, nie zalecił żadnych badań, nic... Ani TSH, ani PRL, FSH, LH żadnej bakteriologii . A przecież już wtedy na podstawie FSH można było wyczytać że mam obniżoną rezerwę i od razu zrobić ivf, a tak poszła kasa na IUI bez większych szans na powodzenie, gdzie wnaszymm przypadku nawet nie powinno się jej proponowac bo to wyłudzenie pięniędzy.

Byłam wczoraj u endokrynologa, zwiększyła mi dawkę euthoryxu do 50, mam brac co drugi dzień 50 na zmianę z 25. Bo 25 utrzymuje mój poziom na 2,8. Biorę teraz orgametrill (progesteron) na wchłoniecie torbieli, odstawiam 25 dc czekam na @ i robię świeże badania FSH i AMH. No i się okaże czy moge ubiegac się o rządówkę czy podchodzimy normalnie do ivf, ale tak będzie mnie stać tylko na jedną procedurę:zawstydzona/y:
 
Giza a ja biorę 37,5:-) - też mi nie wystarczyło 25. I Ty kobitko nie pisz o endometriozie bo pewnie jej nie masz.:-) Trzymam za Ciebie mocno, mocno
Lawendowy - jak badanie?
ja dziewczynki jutro idę do gina - mam nadzieję, że wyproszę usg i wymazy bo idę do takiego zwykłego... A dzisiaj byłam u Pani immunolog i dała mi listę badań, które mam zrobić, żeby mogłą wykluczyć u mnie chorobę autoimmunologiczną... boję się tych wyników jak szlak mimo, że jeszcze badań nie zrobiłam.:-)

A powiedzcie mi tak co do cukru bo mam akurat moje wyniki na czczo:
Glukoza - 89,83 przy normie 70-110
Insulina 10,37 przy normie 3-28
Mam robić wogóle krzywą cukrową czy coś innego? Pytam bo te czczo są dobre więc nie wiem czy powinno się coś robić więcej??
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry