Po krotce. Jestem po kilku inseminacjach,dwóch laparoskopiach-endometrioza,w młodym wieku dlatego każdy lekarz powtarzał,ze na In Vitro jeszcze za szybko...2 lata temu trafiłam do kliniki w Gdańsku to był błąd stamtąd przenieslismy sie do Szczecina. Pierwsza porażka w marcu 2013. 1 blastka nie chciała z nami zostać,druga nie przetrwała rozmrazania... Kolejny transfer był we środę. Miałam 13 zarodków. Z tego 1 blasus jest jeszcze ze mną i 2 blastki czekają na swoją kolej ;-) jutro powinnam dostać @ wczoraj w nocy miałam dziwne skurcze. Jestem dobrej myśli. Nie łamie sie po ostatnim razie. Mam wole walki i chęci na duuuuuza rodzinkę ;-) pozdrawiam wszystkie staraczki