Witajcie, melduję się po punkcji, pobranych 12 ! komórek :-) teraz czekamy na efekty po zapłodnieniu. W piątek na 9.00 transfer.Nic mnie nie boli, jestem tylko nieźle naćpana po znieczuleniu, od doktora wiem, że miałam dawkę w trakcie zwiększaną bo dużo pęcherzyków było do kłucia (ile ? tego nie wiem, ze szczęścia już się nie zapytałam) a doktorek chciał je wszystkie przekłuć by jajniki były puste i mogły sobie odpocząć. Brzuch jest duży, pasek od spodni musiałam przesunąć z 5 dziurki na 3. :-)
Fusun będzie dobrze, brak dzisiaj telefonu to dobra wiadomość, tzn że mają co transferować, kciuki zaciśnięte $$$$$
Oktavi, a co u Ciebie ?