Jo.M. - powiem Ci, że z tą naszą kliniką to jakaś masakra bo ja chciałam mieć przetrzymane do 5 doby to usłyszałam tak jak Ty, że najlepiej w łonie matki a teraz mówię tej samej lekarce, że w moim przypadku to chyba lepiej byłoby jednak 5 dobowe podawać to ona mi na to, że lepiej... szkoda gadać. Gdyby nie to, że wylądowałam w szpitalu po punkcji i pierwsze 3 dni walczyłam o życie to bym im nie popuściła a tak to nie miałam siły - mimo że tłumaczyłam, że przecież mam endometriozę i przeciwciała to i tak usłyszałam, że najlepiej u mamy... no i zamrozili w drugiej dobie a teraz od tej samej lekarki słyszę, że w sumie blaski miałyby większą szansę. Dla mnie to jest ewidentne wyciąganie kasy na mrożenie i transfery... Usłyszałam też, że jak przeżyją po rozmrożeniu do blastki 2 to muszę zabrać obydwa bo mrozić ponownie się nie da... Nie wiem czemu. Nie rozumię bo takiego 2 dniowego mi odmrozili i zamrozili a niby blastki się nie da... Może się mylę ale nie wiem czy nie chodzi tu znów o kasę
i mimo, że byłam umówiona na transfer w sobotę, wchodzę do gabinetu i pada propozycja, że by poczekać do poniedziałku, nie spodziewałam się.