Nimfuś wielkie dzięki

Twój post jakoś dodał mi otuchy i spojrzałam na to z innej strony - WCALE TO NIE MUSI BYĆ TAKIE STRASZNE
FSH i LH miałam robione, ale jakoś pół roku temu i wsio było ok, ale pewnie będzie trzeba powtórzyć. Chlamydia była robiona. Coś tam było nie tak, ale po prochach i powtórnym badaniu wsio było ok.
Myślałam, że tego będzie więcej, nie wiem czemu

Najgorsze jest to, ze u mnie są cykle nieregularne. raz 28 dni a raz nawet 35 dni i ciężko będzie mi się umówić na wizytę aby wypadła w 2 dc.

Mam nadzieję, że nie wypadnie to 31.12-01.01, chociaż znając moje szczęście a raczej jego brak... No zobaczymy.
A przez to, że moje cykle są tak nieregularne, to ja co miesiąc jestem w ciąży

wmawiam sobie objawy, które momentalnie ustępują jak przychodzi @ :-( Psychicznie to ja jestem jednym wielkim strzępkiem nerwów...
---------------------------------------------------------------------------------------------------
edit
Właśnie dzwoniłam do Invimedu, mogę umówić się do lekarza z dnia na dzień i mnie przyjmą

byle to nie było święto

Dostałam też adres mailowy do lekarza prowadzącego co mnie ogromnie cieszy. Nie będę musiała jechać i płacić za wizytę, żeby dowiedzieć się jak przygotować się do pierwszej wizyty

Mój małż ucieszy się z wieści. Wiem, że przed nami jeszcze bardzo długa droga, ale każdy, nawet najmniejszy kroczek na przód bardzo mnie cieszy i chce się znowu żyć
A powiedzcie mi, może się orientujecie troszkę w statystykach. Czy większe szanse na przyjęcie zarodka maja kobiety, których problem z płodnością nie dotyczy? Czy nie ma na to reguły?