reklama

Kto po in vitro?

Martaczi... ciesze sie ze jestes po transferze.... kiedy testujesz? mam nadzieje ze uda mi sie tez podejsc do transferu mrozaczka... ze ladnie zacznie sie rozwijac po rozmrozeniu... A bralas ten blue zel to latwiejszego zagniezdzenia sie zarodka?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Alternatywa... tak samo mialam co ty !! ja wczoraj jak przyszlam na noc do pracy to juz mialam podniesione cisnienie a dzis powiedzialam co o tym mysle mojej przelozonej... kuzwa nie moze tak byc !! normalnie nocke i caly dzien mialam dzis spieprzony... do tej pory czuje w sobie rozdraznienie.... ale musze sie uspokoic....
 
A po jakim czasie powinna byc pozytywna beta przy podaniu blastkow? po tygodniu? a bierzesz jakies leki? bo ja przy braniu lekow @ nie mialam... jak odstawilam to w ciagu 2-3 byla @ chociaz po raz pierwszy mialam plamienia przy braniu lutki ale to ostatnio jak juz wiem ze sie nie udalo...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Zula- przykro mi bardzo, sciskam z calego serca , trzymaj sie jakos kochana
Martaczi - trzymam mocno zaciśniete kciuki za fasoleczke, odpoczywaj nie stresuj sie i wierz w powodzenie,
szyszka87, 24magda09 trzymam kciuki za wasze babelki, musi byc to niesamowite uczucie zobaczyc bijące serduszko dzieciaczka, szkoda ze ja tego nie doczekałam, niech wasze bety wciaz rosna a fasolki wszepione w mamusie nadal rozwijaja ,
gizas - trzymam kciuki za twoje powodzenie, bardzo wierze ze ci sie uda , ze bedziesz nasza namiastka nadzieji jesli chodzi o powodzenie naszej kliniki. teraz zanim bede ja podchodzila do nastepnego crio to mam nadzieje ze i tobie i Jo.M sie uda:-D
lilia - ja rowniez ogladalam ostatni odcinek na TLC o in vitro. i napawał mnie wielka nadzieja ze mimo takiej sytuacji im sie udalo. choc ta kobieta miala juz kilka prob in vitro z zarodkow 2-3 dniowych i im sie nie udalo a teraz dotrzymali zarodek do blastocysty i im sie udalo.u nas tez powodem in vitro jest nasienie meza, i to mi dalo takiej mega duzej nadzieji. a na sam koniec to sie popłakałam jak zobaczylam te serduszko...
alternatywa- wiem co czujesz, jak to jest przejsc poronienie kiedy nadzieja ktora sie mialo umiera...ja wlasnie tydzien temu mialam jeszcze lyzeczkowanie. teraz dochodze do siebie i dlatego zadko tu zagladam.
na szczescie dzisiejszy twoj okropny dzien sie konczy i jutro bedzie lepiej, nie płacz juz kochana...
dorotav i lindi77- mocno trzymam kciuki za wasze pozytywne i wysokie bety
bluesky- za ciebie tez trzymam kciuki z calego serca,
octavi:-(
olusia7982
kochana oj chyba kazda z nas zyczyłaby sobie aby to bylo pewne a przynajmniej dalo wieksza szanse na powodzenie a tu niestety, ale wierzyc trzeba

och kochane tyle sie u was dzieje a ja tu tak rzadko zagladam , pewnie kogos jeszcze ominełam za co przepraszam, trzymam kciuki za kazda z was ,Ja czekam nadal na wyniki histopatologiczne, jestem po rozmowie z dr, prawdopodobnie czekaja mnie 2 miesiace antykoncepcji, ktorej nigdy nie brałam .Prawdopodobnie najszybciej bede mogla w lutym podchodzic do crio. Jezeli moj prawy jajnik nie okaze sie torbiela, ktory wstepnie jest powiekszony,
Mam nadzieje ze jeszcze o mnie pamietacie:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry