Milla , zapewne się pojawię na wątku bliźniaków, bo muszę skądś czerpać wiedzę :-) Póki co jestem mocno przerażona i czekam
na serduszka żeby oficjalnie do Was dołączyć
Zuzia - mąż w takim samym szoku jak ja, chociaż starałam się Go przygotować na to, bo przecież mi dziewczyny na ciężarówkach
i Wy tutaj mówiłyście, że wygląda na bliźniaki... Był ze mną na usg, widział na własne oczy te dwa bąbelki. Zaraz po wyjściu z kliniki chciał iść do sklepu oglądać wózki dla bliźniaków. Może jest w większym szoku niż ja...? A powiedzieliśmy wielu osobom, bo naprawdę dużo osób wiedziało o naszych podejściach (o tym również) i trzymali kciuki.Wiedzieli o każdej weryfikacji i o dzisiejszym usg. Najbliższa rodzina (rodzice + rodzeństwo) i wspólni znajomi, a także niektóre osoby z pracy (i mojej i męża). parę osób się uzbierało