reklama

Kto po in vitro?

Hmmm wlasciwie sama nie wiem.... nie wiem czy bym miala jakis pecherzyk teraz czy bym miala cykl bez owulacyjny, bo u mnie z oowulka roznie bywalo.. czasem mialam cykle 40 dniowe wiec pecherzyk rosl pozno i tym samym owulka pozniej..... hmmm a czasem cykl byl bezowulacyjny i cykle mialam nawet do 45dc... hmmmm
 
Ostatnia edycja:
reklama
martaczi odpisu nie wzielam :) zyje dniem, i zapominam że czas sie wziąc za to !!! chyba podejmiemy temat od nastepnego roku !!
a co do bałaganu w domu ... to ciagle sprzatam a i tak mam bałagan :)
 
martaczi- u mnie jeszcze nie wiadomo kiedy bedzie nastepny transwer. jeszcze nawet nie mam wynikow histopatologicznych przez co nawet nie moge umowic sie na wizyte do dr. a na tej wizycie wkoncu sie dowiedzialabym kiedy bede mogla podejscdo transweru, ale to jest tez zalezne od tego czy moj prawy jajnik sie zmniejszyl bo jest powiekszony i podejrzewali ze zrobi sie torbiel. teraz siedze w domu w zawieszeniu.
 
Dziewczyny, z tymi naszymi facetami to jest tak, że oni są z zupełnie innej planety. Oni chcą działać, a tutaj jakoś nie bardzo mogą - całe działanie (badania, zażywanie leków, pilnowanie terminów, dbanie o siebie) jest w zasadzie z naszej strony. I bronią się jak potrafią - wspomagają nas, ale mam wrażenie, że do końca nie ogarniają. Chcieliby bardzo pomóc, ale nie wiedzą jak, a gadać godzinami nie potrafią. Myślę, że są bardziej wściekli niż my - do walki o dziecko dochodzi nasz ból fizyczny i mnóstwo naszych łeż, z którymi mimo wszystko ciągle sobie nie radzą. I szukają jakiegoś mechanizmu obronnego, a my chciałybyśmy, żeby się zachowywali jak nasze przyjaciółki połączone z encyklopedią - mają o wszystkim wszystko wiedzieć :) Przynajmniej ja tak mam; czasami się wściekam, że mąż nie potrafi odgadnąć czego akurat w danej sekundzie potrzebuję... No i poza tym wszystkim świadomość, że mają być dla nas oparciem też ich stresuje.
 
Olusia no pewnie zero bzykania :-D a ten encorton masz zalecony z jakiegoś powodu czy tak profilaktycznie żeby organizm nie odrzucił zarodka? czyli transfer masz w którym dniu cyklu? i w którym dniu cyklu zaczęłaś brać lutkę i encorton?
 
Ostatnia edycja:
Cześć
Akurat na novum znalazłam takie info
:blink:
W 2000 roku opublikowano o czasopiśmie „Human Reproduction” (Dec; 15 (12):2653-8.) artykuł dotyczący wpływu odbywania stosunków płciowych po embriotransferach na uzyskanie ciąż powstałych w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego oraz na ich przebieg. Pacjentki, u których wykonano embriotransfer podzielono na dwie grupy – panie z jednej grupy współżyły po zabiegu, z drugiej – zachowywały wstrzemięźliwość. Nie zanotowano istotnej różnicy pomiędzy obiema grupami w kontekście implantacji zarodków, jednak u pacjentek, które po transferze współżyły stwierdzano mniej wczesnych poronień; na tej podstawie można więc przypuszczać, że męskie nasienie wywołuje korzystny efekt po embriotransferze. Jednocześnie należy pamiętać, że samo współżycie po transferze niesie ze sobą pewne ryzyko wystąpienia niepożądanych skurczów macicy oraz ryzyko infekcji, a także może powodować dyskomfort u pacjentek z powiększonymi po stymulacji jajnikami, dlatego często nie poleca się współżycia po transferze u pacjentek zagrożonych takimi powikłaniami.
 
Martaczi ja encorton mialam zalecony od 9dc w ten dzien bylam u mojej lekarski na konroli... Pani doktor powiedziala ze skoro nie udalo sie poprzednio to teraz chce mi wlaczyc encorton zeby organizm nie odrzucił zarodka... pewnie profilaktycznie mi go dala... Transfer mam miec w 14dc... odnosnie lekow to od 6dc zaczelam brac estrofem 2x1, potem wizyte mialam w 9dc i pani doktor powiedziala ze endo ladnie rosnie i mam juz na wieczor wziasc encorton 1 tabl i 4 tabl lutki a od 10 dc mam zaczac brac wszystkie leki.... czyli lutke 3x4, fragmin, estrofem 3x1, wizyty juz mi nie zaplanowala i mowila ze w sobote transfer.... maja do mnie dzwonic w piatek co i jak i na ktora godzine w sobote mam przyjechac do kliniki... Myslalam ze jeszcze bede miec jakas wizyte przed transferem.... no ale dziewczyny pisaly ze skoro endo ladnie rosnie, bo ja nie mialam z tym nigdy problemow i pani doktor mowila ze ladnie rosnie to przestalam sie martwic...

Potrafie wytrzymac bez seksu:happy2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry