reklama

Kto po in vitro?

cześć laski! będę miała do sprzedania 2 całe opakowania utrogestanu 200 mg i pół opakowania 100 mg .ja go stosuję zamiast luteiny bo nie powoduje podrażnień , utrogestan tak jak luteina zawiera naturalny progesteron . dajcie znać gdyby , któras z Was potrzebowała bo w Polsce jest niedostępny .
 
reklama
keki84 przykro mi ale dlaczego dali tobie wypowiedzenie? co bylo powodem? trzymam kciuki za niedzielne crio... musi sie udac!!

A powiedzcie mi dziewczyny jaka jest procedura zamrazania komorek? potem je odmrazaja i zapladniaja tak? ale chodzi mi o to ze jak wykorzystam te co mi zaplodnia czyli te 6 to potem musze placic za tamte? czy jak to jest? moga potem mi bez problemu odmrozic komorki i zaplodnic nowymi plemnikami? i potem sie czeka ok 2-3 dni tak?
 
genna jeszcze raz gratuluję i cieszę się bardzo z Twoich wyników!!!
Zula &&& za endogrynologową wizytę:-)
Niepokorna dla mnie znieczulenie było najprzyjemniejszą rzeczą całej procedury:-D &&&
Lilia za Ciebie to non stop &&& i modlitwy wreszcie Kochana to już tylko 3 dni
aha poproszę o wpisanie mnie na podglądanko maluszka na 27 grudnia a potem na prenatalne na 23 stycznia:tak:
Minni będzie serducho jak dzwon jesteś o kroczek za mną;-)
Dorotav &&& z całych sił
Olusia super, że już po wizycie bedzie dobrze:-)
yplocka1 gratuluję mamuśko:-D
Sylwia jak tam Wiktorek i powiedz zaraz co to TP?
Jo.M ja również proponuję Ci pochodzić do internistów i wymuszać wręcz skierowania może coś wyszukasz chociaż nie życzę Ci tego dobrze że jesteś zdrowa wreszcie musi się udać:tak:

mi prof zaproponował wczoraj zamiast witamin tylko kwas i jod :eek:
Keki o kur..... dlaczego?
 
Usłyszałam, że jestem dla firmy nieopłacalna, bo trochę chorowałam i zaproponowano mi, żebym założyła własną działalność i pracowała na zlecenie. Myślę, że to zwykła ucieczka, by nie mieć problemu z kolejną ciężarną... Nawet mi trochę ulżyło, bo miałam dość tej pracy, ale martwię się o rachunki, których niedługo nie będzie z czego opłacać :crazy:
 
keki84 a to w pracy wiedzieli ze sie starasz o dziecko? ja staram sie to ukrywac, jak mi sie uda to powiem wtedy... chociaz nie ktore laski wiedza ze sie staram ale nie mowilam nikomu ze podchodzilam do IUI i do In vitro, stwierdzilam ze nie bede mowic, po co... a jeszcze mam do dupy oddzialowa to juz w ogole nie bede mowic...
 
Olusia nikt nie wie właśnie dlatego, że było ryzyko utraty pracy. Ale ja już raz byłam w ciąży, o której pracodawca wiedział, więc mógł podejrzewać, że to się powtórzy. A że za wczoraj przyniosłam L4 z pieczątką ośrodka leczenia niepłodności (wzięłam, bo szkoda mi było ostatniego urlopu na żądanie), to chyba to przeważyło i postanowił zwolnić mnie zawczasu...
Może uda się zajść w ciążę i wypowiedzenie zostanie cofnięte, choć staram się za bardzo nie nastawiać.
Jakoś czułam, że zbliża się czas zmian... Najpierw szef zmienił mi zupełnie obowiązki i kazał przekazać dotychczasowe komu innego, potem miałam awarię służbowego kompa i straciłam dane z ostatniego roku. Myślę, że on to od dawna planował, zresztą przede mną niedawno poleciały jeszcze 2 inne długoletnie pracownice. Żeby się jeszcze nie zdziwił, jak się okaże, że wracam :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry