reklama

Kto po in vitro?

Pewnie buzimelka beta nie jest zerowa wiec może lepiej ją powtórz za 2 dni, moze jeszcze nie wszystko stracone, tutaj takie cuda sie zdarzają ze szok. Będziesz wtedy wiedziała ze zrobiłaś wszytsko co w Twojej mocy.
 
reklama
Nie wiadomo czy nie jest zerowa tutaj chyba mają poprostu taką skale, jak @ nie przyjdzie to napewno powtórzę i dopiero wtedy odstawię leki... Ale moja @ nie lubi długich cykli i to jest już jej czas:-)
 
Cześć dziewczyny, z góry przepraszam że nie doczytałam wszystkiego ale po wczorajszym transferze tak mnie zmogło że przespałam cale popołudnie :zawstydzona/y: Dzisiaj też rano wstałam, wzięłam leki i obudziłam się dopiero o 13 :szok: Nie wiem o do chodzi ...
Ale do rzeczy - transfer przebiegł pomyślnie - blastocysta ładnie się rozmroziła i zaczęła dalej rozwijać. Cieszę się że tym razem nie miałam żadnego krwawienia po transferze, wiem że to zawsze trochę zwiększa szansę :happy2:. Mam nadzieję że pomimo gorszego endo i słabszego blastusia jednak tym razem się uda - na forum są takie przykłady i to dodaje mi wiary :tak:


Bziumelka
- rozumiem że to Twój 7dpt a Twoje labo nie ma dokładnego wyniku tyko do 1,1 podają że jest poniżej 1,2? Ja bym jeszcze za 3 dni czyli w 10dpt powtórzyła, ta jak jak zazwyczaj zalecają robić weryfikację po podaniu blastki ...
 
też tak uważam puki nie ma @ trzeba jeszcze mieć nadzieję to ona daje nam siłę aby walczyc dalej.

Dzwoniłam przed chwilą do kliniki i nadal mam 4 zarodeczki trzy z nich mają 4 blastometry a jeden 3 blastometry na chwilę obecną ale Pani embriolog powiedziała mi ze nie oznacza to że on sie jeszcze nie podzieli wiec trzymama mocno za niego kciuki i za tą trójeczkę oczywiście też.
 
Dziewczyny ja tylko na chwilke - pozniej nadrobie zaleglosci....

Bylam dzisiaj na pierwszym usg - jest jedno pieknie bijace serduszko:-D a maluszek ma juz 13,9 mm:szok::-)Jak wiec widzicie wysoka betka nie zawsze musi byc blizniakowa choc przyznam szczerze ze nastawilam sie na blizniaki i troszke smutno mi bylo ze jeden tymbardziej ze Pani doktor powiedziala ze jest druga otoczka wiec prawdopodobnie oba sie zagniezdzily tylko jeden nie przetrwal ale z drugiej strony mysle ze tak mialo byc i lepiej ze tak sie stalo teraz niz pozniej mialam bym sie martwic ze z jednym cos nie tak... Tak czy siak jestem przeszczesliwa i kazdej z osobna zycze takich cudownych wrazen....
 
też tak uważam puki nie ma @ trzeba jeszcze mieć nadzieję to ona daje nam siłę aby walczyc dalej.

Dzwoniłam przed chwilą do kliniki i nadal mam 4 zarodeczki trzy z nich mają 4 blastometry a jeden 3 blastometry na chwilę obecną ale Pani embriolog powiedziała mi ze nie oznacza to że on sie jeszcze nie podzieli wiec trzymama mocno za niego kciuki i za tą trójeczkę oczywiście też.

Madzia ja też trzymam kciuki za Twoje maleństwa. i za jutrzejszy zabieg :)

dziewczyny czy po punkcji miałyście jakieś plamienie? co powinnam ze sobą zabrać? nie kazali mi brać koszuli nocnej, tylko skarpetki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry