Hope - a dobrze widzę, że Ty ten scratching miałaś w tym samym cyklu co crio? Pytam bo ja bym tak chciała a u mnie robią cykl przed.
Zuzia - chciałam Ci z całego serca pogratulować serducha. Myślę o Tobie wciąż. Wczoraj dotarły leki i powiem Ci, że mój mąż aż był wzruszony, że są takie dziewczyny jak Ty, które bezinteresownie tyle dobrego robią. Ja tam jakoś postaram się choć trochę odwdzięczyć
Agitek - gratuluję bety.
Lilia - co do pracy to mam tu takiego kumpla co jak się rozwodził to mówił, że żadne żony, małżeństwa i dzieci. Wszystko fe. Ostatnio wpadł i musiał się ożenić i teraz małżeństwo jest super i dzieci też. I strzelił jak w mordę bo ostatnio dopadł mojego męża i jeszcze jednego kolegę z pracy (46 letniego) i się chwalił jak to za jednym strzałem ma dzieciaka w drodze i jak się cieszy. No i trafił na mojego starającego się męża i tego kolegę co nie ma dzieci bo nie może... Mąż się wścikł jak ch.... Tamten powiedział tyże ma psa... I wyobraź sobie, że tenże buc dzwoni do mnie telefonem i mi na dzień dobry wyjeżdża z tekstem "Kiedy my się rozmnożymy". Na co ja mu "nigdy" a on na to "czemu?" No to ja mu "bo taka nasza decyzja

" Powiem Ci, że nastała dobra minuta milczenia... Chyba się wkońcu odwali bo powiedział "no taką decyzję trzeba uszanować"

ja się nie kryję, że się staramy ale Jego to juz musiałam z buta potraktować. I jestem mega zadowolona i mój mąż też
Giza - napisz jak tylko będzie po bo kciuki trzymam. Wkońcu robisz w klinice? Pytałaś wogóle M o nfz?