Hej, witajcie, jestem tutaj po raz pierwszy, więc zagaduję z pewną taką nieśmiałością. Z in vitro mam dwóch przecudownych synków, którzy dzisiaj właśnie kończą 9 miesięcy. Przyznam, że z podziwem czytam posty wielu z Was ze względu na bogatą wiedzę, znajomość ściśle medycznych aspektów in vitro, terminów itp. Ja w trakcie stymulacji, przed i po transferze, w oczekiwaniu na wynik, w ogóle nie zaglądałam na żadne fora ani nie szukałam informacji w Internecie - chyba ze strachu, że przeczytam coś, co mnie załamie. Dopiero teraz odważyłam się tutaj zajrzeć, bo przede mną ważna decyzja: czy decydować się wkrótce na rozmrożenie jeszcze jednego zarodka, który czeka w klinice. Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny przygotowujące się do in vitro - dobrze wiecie, że jesteście wspaniałe i że nigdy nie należy tracić nadziei.