reklama

Kto po in vitro?

o jej no có z ja trochę starsza 76 hahaha, dlatego ja już nie mam na co czekać.

Juhasek ty uświadom swojego mka że ty masz żyć normalnie a spacer to tylko dobrze zrobi tobie i kropkowi.
 
reklama
a powiedzcie mi czy normalnie podczas całej tej procedury (mówie zaraz przed- zastrzyki+punkcja) pracujecie? czy zwolnienie? Bo ja nie wiem czy mogę prosić lekarza o zwolenienie od pracy ?:confused:
 
Aga to różnie bywa, ja miałam prawie 3 tyg. L4 od punkcji do ostatniego piątku. A od dzisiaj znowu ze względu na przeziębienie. Trochę mi głupio było brać znowu L4.
A właśnie mi się przypomniało, bo wczoraj dyskutowałyśmy jak to jest z tą ciążą potwierdzoną i nie potwierdzoną...mi dzisiaj lekarka bez żadnego ale chciała wypisać na 100%, ale ja nie chciałam, bo nie chcę, żeby się w pracy ktoś dowiedział.
 
Ostatnia edycja:
Esiek u nas nie dają kroplówek dostajesz keton al w zastrzyku potem na śpiocha czopek. Ja jak się obudziłam to dostałam kroplówkę bo bolało. Ale ważne że bez komplikacji A i dostałam nowe leki Lutinus ktoś brał:confused:
 
mi się wydaje, że w trakcie stymulacji nie będziesz potrzebować L4, natomiast po punkcji na pewno będziesz spokojniejsza. Bo gdybyś chciała wziąć na całość, to w pracy byś nie była ponad miesiąc.
 
Bzibziok, jak to się mówi, wszystko zależy od lekarza i jego serca ....

Aga, ja chodziłam do pracy i przed punkcją i po transferze, na dzień pobrania wzięłam urlop. Jak ma się udać to się uda czy będę na L4 czy też będę chodzić do pracy. Mój lekarz mówi, że jeśli nie pracuję fizycznie ani nie mam szkodliwych warunków to dla własnego zdrowia psychicznego lepiej pracować, a gdybym chciała to nie robiłby i problemów.

Ja po punkcji nie brałam żadnej kroplówki, właściwie mnie nie bolało tak mocno by coś brać, ale ja mam wysoki próg bólu więc może dlatego.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry