Bzibziok, jak to się mówi, wszystko zależy od lekarza i jego serca ....
Aga, ja chodziłam do pracy i przed punkcją i po transferze, na dzień pobrania wzięłam urlop. Jak ma się udać to się uda czy będę na L4 czy też będę chodzić do pracy. Mój lekarz mówi, że jeśli nie pracuję fizycznie ani nie mam szkodliwych warunków to dla własnego zdrowia psychicznego lepiej pracować, a gdybym chciała to nie robiłby i problemów.
Ja po punkcji nie brałam żadnej kroplówki, właściwie mnie nie bolało tak mocno by coś brać, ale ja mam wysoki próg bólu więc może dlatego.