Witajcie dziewczyny, w końcu wróciłam :-) Na początku:
Esiek - z całego ♥ gratuluje pięknej bety i przyrostu. Dalej zaciskam kciuki za przyrost
Juhasek - Tobie również gratuluję :-)
Reszty nie dam rady nadrobić, przepraszam.
Dziś wróciłam ze szpitala. Trochę się u mnie pokomplikowało. Byłam przygotowana na zabieg na piątek, ale wynikła jakaś poważna operacja i spadłam na poniedziałek. Przeżyłam 4 lewatywy ;-) z czego przy 4 w poniedziałek rano zemdlałam. Obawiałam się, że przez to nie zrobią mi zabiegu, ale na szczęście zrobili. Mam endometriozę 1 stopnia, miałam liczne ogniska endometriozy, które usunięto. Nie wiem czy uda mi się zajść w ciąże z połączenia endometriozy i przeciw ciał przeciw plemnikowych u męża... Czas pokaże co z tego wyjdzie.
Powiem Wam szczerze, że nawet nie myślałam, że bardzo miło będę wspominać ten pobyt w szpitalu. Poznałam cudowne dziewczyny zarówno ciężarówki jak i nie ciężarówki, super nam się rozmawiało, śmiałyśmy się non stop, aż siostry przychodziły i nas upominały :-) Nawet się zbyto nie zmartwiłam jak się okazało, że wyjdę dopiero we wtorek, a nie w sobotę :-)
1 kwietnia mam wizytę w celu ustalenia dalszego planu działania. Jestem na L-4, pobolewa mnie brzuch, odpoczywam. To tyle co u mnie.