reklama

Kto po in vitro?

reklama
Esiek mówiłam ze gigant będzie inaczej być nie mogło :-D.

basia-krk ja kurcze nie miałam nestety:no:, ale fajnie było by takie mieć, to nie powinno zaszkodzić dzidziusiowi w zagnieżdżaniu
 
:) no mile uczucie, ale sie wystraszylam :D dwie noce pod rzad :D
zastanawia mnie jedno, w klinice kazali mi zrobic bete (darmowa-programowa) dopiero 13dpt nie za pozno? ja nie wytrzymam przeciez :) kiedy jest wiarygodna beta przy 3dniowych zarodkach?
 
Esiek śliczny przyrost, gratki :-)

basia-krk tu masz ściągę, myślę, że najszybciej 9 dpt możesz zrobić:
2-3 dniowe:
1dpt ( 1 dzień po transferze) Embrion się dzieli
2dpt. Embrion staje sie blastocystą
3dpt. Blastocysta wychodzi z otoczki
4dpt. Blastocysta zaczyna wczepiać sie w ściany endometrium
5dpt. Proces implantacji sie rozpoczyna, blastocysta zaczyna "zakopywać" się w endometrium
6dpt. Proces implantacji jest kontynuowany, zarodek wnika głębiej w endometrium
7dpt. Zarodek jest juz zaimplantowany
8dpt. Zaczyna być produkowane HCG
11dpt. HCG jest na tyle duże, że można spokojnie robić sikacza
 
Esiek i Dove - gratulacje! Oby wiosna przyniosła nam wszystkim same takie dobre wiadomości!
Basia - myślę, że 10dpt to tak najwcześniej na betę - moim koleżankom zarodki różnie się zagnieżdżały, ale zazwyczaj już 10dpt coś tam wychodziło.

Pogoda śliczna, a ja w oczekiwaniu na betę znalazłam taką informację „In vitro - 9 miesięcy później” polską nowością wiosny w TLC. Nie wiem, czy oglądałyście sam program, ale sądzę, że taka kontynuacja to naprawdę fajna inicjatywa.
 
reklama
Esiek idziesz jak burza!!! Super :)

Madzia jak ja bym chciała się z Tobą zamienić i móc normalnie pracować w ciąży.. a tak nawiasem mówiąc to ja sobie poleżakowałam 1,5 h jest pięknie, cudownie, ale dla mnie za gorąco (a zawsze uwielbiałam upały!)- zrobiło mi się słabo i niedobrze, więc i tak musiałam uciekać do domu.

basia krk myślałam, ze tylko ja jestem taka dziwna :-D:-D:-D tak, ja miałam takie orgazmy po transferze 2-3 razy i jak informowałam doktora, o pozytywnej becie to też o tym mu powiedziałam i on mi na to odpowiedział, że tak malutkiemu dziecku one nie zagrażają. Ze nic się nie stanie. Ale oczywiście tak jesteśmy skonstruowane, że i tak się martwiłam, bo potem cały dzień miałam obolałą macicę i jajniki.. ale to było dawno, a Maluch rośnie jak na drożdżach, więc nie powinnaś się obawiać :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry