• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kto po in vitro?

Hope dzięki za odpowiedź, to tak jak u Infinity czwarty raz okazał się szczęśliwy :-)

A spytałam dlatego bo w drugiej i trzeciej próbie miałaś podane słabsze zarodeczki niż w czwartej no i była też duża przerwa i myślałam że to crio było z drugiej próby :-)
 
reklama
Cześć dziewczynki:-)
Ale się tu dzieje , 3 dni człowiek nie zajrzy i już tyle do nadrobienia;-).
No ale już poczytałam (zamiast pracą się zająć) i wszystko wiem.

Hope
- Kochana muszę zacząć od Ciebie. Ale się cieszę , że w końcu się udało.
Takie informacje dodają skrzydeł :tak:. Gratuluję Ci z całego serca.

Pyscek - Tobie również gratuluję . :-):-):-)

Lolitka - Dziękuję Ci za informację. Też tak myślałam , że jeżeli mam niskie amh to po co jeszcze usypiać jajniki. Będę upierała się przy tym , nie wiem czy lekarzowi się to spodoba czy nie ale w sumie to mam to gdzieś. Zobaczymy co mi powie na kolejnej wizycie . Dzięki

Zula - Kurka wodna z tymi lekarzami . No widzisz , mi odradzał ten metypred a Tobie powiedział coś odwrotnego. Ok w takim razie będę naciskała dalej.:baffled:

Labo75 - Dziękuję Ci za info o metypredzie , dopytam raz jeszcze lekarza czy mi go zapoda przy kolejnej próbie a jak nie to poproszę Cię i o wysyłkę i coś pokombinuję. Dziękuję

Olusia -
To , że mi powiedzieli , że termin mogę mieć najwcześniej w lipcu to nie znaczy , że Ty będziesz miała ten sam termin skoro dużo wcześniej się zgłosiłaś. Po prostu na kolejnej wizycie się dowiesz wszystkiego , jeżeli Pani dr dalej Ci będzie wciskać anty to zapytaj dlaczego i powiedz , że miałaś już mieć stymulację. Z nią trzeba stanowczo. Na 100% nie możesz przerywać teraz antyków bo całe wyciszanie pójdzie na marne. Wizyta u twojej gin też nie ma sensu skoro się przygotowujesz do in vitro. Olusia tyle czasu czekałaś to jeszcze trochę wytrzymasz. Po prostu nie daj sobie wcisnąć kolejnego przeciągania terminu stymulacji.

Lilia - Dzwoń , dzwoń do klinki. Czasami dobrze jest się przypomnieć. Wracając do "in vitro 9 mies. później" to mój M z chęcią ogląda a jak nie widzi to mu opowiadam. Zresztą 1 serię też oglądał. Jeżeli Twojemu M to nie służy to trudno , nie ma co się przejmować , nie wszystkim wszystko musi pasować. Po prostu taki jest , a jak Go to dołuje to tym bardziej niech nie ogląda. Buziaki. Jak się dowiesz coś o kwalifikacji to daj znać.:-)

Asita - Chciała Ci napisać , że trzymam kciuki za punkcję a Ty już po ... No expresowo:-). Trzymam teraz kciuki za Twoje zarodeczki oby było ich jak najwięcej.:tak:

genna , Bziumelka - Cieszę się dziewczyny , że zaczynacie kolejną walkę. Trzymam kciuki :tak:

Bziumelka - I bardzo dobrze , że M zabrał Ci testy. Mądry chłopak. To że imprezka się szykuje to może i dobrze bo trochę odwróci Twoją uwagę. No niestety z tymi tańcami to trochę gorzej. Może jakoś się wykręcisz jakimś bólem czy czymś takim :baffled:.

Dorota - Dasz radę to przejść , jakieś doły i podłamania to raczej normalne w naszej sytuacji. Domyślam się , że dobiła Cię ta sytuacja z zarodeczkiem bo nie raz sama ciągle miałam i mam po górę. Będzie dobrze zobaczysz.:-)


Ja dziewczynki mam kolejne antybiotyki na następne 12 dni bo dalej lekarzowi nie podoba się to , że moja @ zbyt długo się przeciąga tzn takie śmieci mi jeszcze wylatują ( sorki za określenie) nawet do 9dc. Więc kolejny cykl stracony. Normalka u mnie że nie może być nic zaplanowane bo i tak nie wychodzi. Wiec czeka mnie kolejna wizyta u immunologa. Zgłosiłam też to lekarzowi z kliniki i sprawdzi czy wszystko ok z moim prawym jajowodem. Ciekawe czy jakaś histeroskopia mnie znowu nie czeka:baffled:. Ważne żeby do tego sierpnia wszystko było ok , bo z tymi naturalnymi działaniami to serio marnie to widzę.
 
Asita, super wynik, powodzenia w środę, trzymam kciukasy:-)
Hope84, wiesz co masz 100% racji, ja to bym chciała już mieć wszystkie objawy jakie tylko możliwe, bo inaczej się tylko martwię. Jak tylko mnie cosik niespodziewanego poboli, to też się martwię czy wszystko w porządku.
Infinity, czekam na 11.00 by zadzwonić do szpitala gdzie miałam ivf i powiedzieć o pozytywnym teście i zapytać kiedy najwcześniej mnie mogą przyjąć, będę też dzwoniła do lekarza ogólnego z prośba o receptę. Zaczęłam też szukać po necie nadwyżek lutinusa u dziewczyn, mam nadzieje, że uda się skombinować. Boje się tylko, żeby nie okazało się że to np. ciąża pozamaciczna i że mogę sobie zaszkodzić tym braniem na własną rękę progesteronu.
 
Bziumelka fakt mialam przerwe od styczniowego crio, poniewaz przez dwa cykle nie mialam owulacji.
Byc moze bylo to spowodowane moim wysilkiem fizycznym (bieganie,cwiczenie)...lolitka mi o tym powiedzuiala, wiec przestalam cwiczyc a bylo intentywnie bo po pracy biegala a wieczorem wiczylam...pecherzyk rosl endo tez a nie chcial peknac,wiec w ten sposob minely mi te miesiace na niczym nie robieniu w tym kierunku :-)
W tym czasie przyjmowalam w dalszym ciagu acard a od 1dc w ktorym mialam transfer encoroton 5mg....

Nie wiem co sie przyczynilo do sukcesu, czy leki czy odpowiedni czas, czy szczescie...wazne,ze sie udalo a nie wazne dzieki czemu :-)


Infinity dokladnie tak jak mowi8sz...a pamietam jak bylam u swojego prof do mowil,ze czasami do czterech razy sztuka i w moim przypadku sie powteirdzilo hahaha:-):-):-) teraz tylko oby do serduszka :-)
 
Mundek akurat braniem progesteronu sobie nie zaszkodzisz...nie lepiej ci zalatwic luteine 100? Lutinus100 kosztuje 180zl a luteina100 jest refundowana i kosztuje 4zl a dzialanie to samo....
 
Jo.M teraz Twoja kolej...tez juz tyle przeszlas,ze w koncu musi sie ten cud trafic i Tobie....to tak jest jak cos sobie planujemy to i tak nigdy nie jest jakby sie chcialo,wiec czasami trzeba troche odpuscic.

Ja chcialam zabic mysli i czas sportem i niestety w moim przypadku nie byl to dobry pomysl...ale najwidoczniej tak mialo byc :-)
 
Mundek tak jak pisze Hope progesteron nie zaszkodzi a jakakolwiek nieprawidłowość jeżeli nie ma żadnych wcześniejszych objawów typu krwawienia, gorączka, ostry ból brzucha jest do wykrycia dopiero na usg ALE nie ma przecież powodu do negatywnego myślenia -nie masz żadnych niepożądanych dolegliwości :tak:
Hope mój mówił tak samo :tak: i choć było ciężko wierzyć teraz się cieszę że mu zaufalam i nie zrobiłam tysiąca badań po 3 niepowodzeniu i nie wzięłam wszystkich możliwych leków - a zdesperowana już byłam zrobić wszystko żeby tylko się udało ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczyny jakiego mam pecha. Po punkcji pojechaliśmy dlo galerii coś zjesc i okazało się że na parkingu jakaś pani wjechała nam w auto, ktore mamy niecałe 2 miesiące :-/ i teraz jeszcze muszę załatwiać ubezpieczenie bo zderzak i lampa do wymiany ale całe szczęście wezalismy policje. Masakra juz mam dosyć dzisiejszego dnia :-(
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry