reklama

Kto po in vitro?

Ja po wizycie... Endo 8,3mm pecherzyk na lewym ok10mm. Dostałam dodatkowo Estreva żel czy któraś z was to brała?? Nastepna wizyta w piątek w 13dc i wtedy zapadnie decyzja czy bedzie crio i kiedy.

Jeszcze jedno pytanie biore od 2dc progynowe 3x1 czyli cykl sztuczny to czy wielkość pęcherzyka jest ważna??
 
reklama
Bziumelka wielkosc pecherzyka jest wazna zeby pekl w odpowiednim momencie i byla owulacja bo od tego liczy sie kiedy ma byc crio....a dzisiaj ktory masz dzien cyklu?

Moj udany cykl byl wlasnie sztuczny...3-7dc femara 9-11dc estrofem i w 12dc pecherzyk mial 21mm endo 10mm dostalam 10000j pregnylu na pekniecie pecherzyka. W 14dc potwierdzona owulacja, w 19dc crio poniewaz mam 5dniowy zarodek...
 
Hope dziś 9dc więc wielkość pęcherzyka nie zachwyca:-( Kiedyś gdzieś czytałam i wydawało mi się że jesli się jest na sztucznym cyklu czyli bierze się estradiol od początku to wielkość pęcherzyka nie ma znaczenia liczy się tylko endo.... A później przez dodanie progesteronu wywołuje się sztuczną owulacje.
 
Infinity kochana rozpatruje takie scenariusze bo właśnie nic się nie dzieje. Nie wiem zawsze wydawało mi się że ciąża daje o sobie znać, u mnie dawała a teraz już prawie nie. Dlatego mnie to tak dręczy. Przez ponad 5 lat co miesiąc łudziłam się, że może a nóż teraz się udało i kiedy w końcu test wyszedł pozytywny, ja na niego popatrzyłam i poszłam tak po prostu dalej spać:baffled:. Nie za bardzo do mnie to dotarło. Teraz kiedy wydaje mi się że chociaż jakieś lekkie mdło powinno mi być bym wiedziała że jest oki to mnie nic nie jest.
 
Mundek: w pierwsze ciazy nie mialam zdnych ZADNYCH objawow po 12 dniu po transferze. Nic........ Wiec nie mysl ze ciaza to stan ktory koniecznie musisz czuc. Zaczniesz pozniej po prostu
 
Mundek rozumiem Twój niepokój i niedowierzanie, tym bardziej że tak długo musisz czekać na usg, tylko dla dobra malucha i Twojego zdrowia psychicznego warto byłoby postarać się odpędzić złe myśli :tak: Co do objawów to ja też nie czuję się ciążowo i samą nie wiem czego się spodziewałam, najlepiej jakbyśmy zachodząc np. zaczynaly świecić w ciemności, wtedy nie byłby stresu :-D Zobaczysz, jeszcze dopadną nas mdłości, wymioty i bóle wszystkiego i będziemy tęsknić za obecnym stanem ;-)
 
Hej! Ja chciałam tylko tak krótko zdać relacje, mam w brzuszku małego uparciuszka, nie chciał współpracować i dać się wymierzyć, dopiero po długich namowach, chodzeniu, kucaniu, kaszleniu powolutku stopniowo lekarzowi udało się skończyć badanie. Gigantyczny kamień spadł mi z serca bo jest wszystko w porządku. Kropek ma już prawie 7 cm i przewrotnie kicał sobie, ziewał, przeciągał się i machał do nas rączkami i nóżkami. A i jest spore prawdopodobieństwo, że to chłopiec.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry