Anulla super wieści, naczekałam sie wczoraj na nie. Ja tez bym pewnie zawału dostała jakby lekarz nie mógł odnaleźć pęcherzyka, a to twój maluch sobie zażartował i sie matce schował pewnie:-)
Krew oddana, teraz czekanie. Mam wielkiego stresa i w ogóle. Dzis w labo było bardzo duzo ludzi, normalnie oblężenie i gdyby nas nie podzielili na pacjentów invictowych i nieinvictowych to pewnie jeszcze bym tam czekała na pobranie.
Miłego dnia dziewczynki