Lady, nie, ja jestem z Olsztyna. W środę mam wizytę w klinice, mam nadzieję, że będzie ok. W ogóle nie mam zamiaru wstawać - tylko do wc. Potem zapiszę się do swojego gin i zapytam co mam robić w takich sytuacjach. Trafiłam na wredną jakąś młodą babę. Jeszcze zastanowię się co do lekarza, bo wcześniej chodziłam do innego, który pokierował mnie na in vitro i on został ordynatorem oddziału i powiedziałabym mu jak mnie potraktowali. No i raczej w tym szpitalu - jak wszystko będzie ok - nie będę rodzić. Wybiorę inny szpital. A - nic nie przepisała, tylko kazała brać leki tak jak biorę.