Migotka25
Fanka BB :)
Olusia jeszcze nie wiem kiedy dokładnie wypadnie mi transfer, ale najprawdopodobniej w przyszłym cyklu. Dzisiaj mam 19 dc, jeśli dostanę @ w miarę szybko to dokładnie za miesiąc 1-2 listopada mogę mieć transfer... Zobaczymy. Chciałabym być już po wszystkim i mieć czyste konto. Bo chyba później odpuścimy i nie będziemy już się starać.
Liskka mój gin z Kliniki nie przykłada wagi do poziomu hormonów co mnie bardzo wkurza. Ja TSH miałam zawsze na poziomi 2,50 a to ponoć za dużo dla kobiety starającej się o ciążę, mówiłam o tym lekarzowi ale On olewał temat. Teraz po poronieniu robiłam TSH i wyszło 1,30 więc to idealnie jak dla mnie tylko akurat teraz czekam na kolejny cykl by podejść do transferu. Nie znam się na tym więc nie doradzę, ale gdzieś mi się obiło o uszy że TSH w ciąży jest ważnym hormonem więc poradź się lekarza co z tym zrobić.
Dorotko mamy październik! Czekam na dobre wieści!
A u nas sypie się na każdym froncie. Mamy okropnego pecha który nas ciągle prześladuje... W zeszły miesiącu okradli nam samochód, a wczoraj ktoś w jechał w nasz prawy bok uszkadzając cały zderzak i błotnik i uciekł nie zostawiając żadnych namiarów. Rano byliśmy u mechanika wycenić szkodę i umówić się na naprawę, pociągnie nas to po kieszeni i to sporo bo 1200 zł... I o wakacjach w listopadzie mogę sobie pomarzyć, na pewno nigdzie nie pojedziemy
Dobija mnie to wszystko. Ja wiem, że to głupoty i że ludzie mają poważniejsze problemy... ale jakoś tak wszystko naraz na nas spada, wszystkie możliwe niepowodzenia... 
Liskka mój gin z Kliniki nie przykłada wagi do poziomu hormonów co mnie bardzo wkurza. Ja TSH miałam zawsze na poziomi 2,50 a to ponoć za dużo dla kobiety starającej się o ciążę, mówiłam o tym lekarzowi ale On olewał temat. Teraz po poronieniu robiłam TSH i wyszło 1,30 więc to idealnie jak dla mnie tylko akurat teraz czekam na kolejny cykl by podejść do transferu. Nie znam się na tym więc nie doradzę, ale gdzieś mi się obiło o uszy że TSH w ciąży jest ważnym hormonem więc poradź się lekarza co z tym zrobić.
Dorotko mamy październik! Czekam na dobre wieści!
A u nas sypie się na każdym froncie. Mamy okropnego pecha który nas ciągle prześladuje... W zeszły miesiącu okradli nam samochód, a wczoraj ktoś w jechał w nasz prawy bok uszkadzając cały zderzak i błotnik i uciekł nie zostawiając żadnych namiarów. Rano byliśmy u mechanika wycenić szkodę i umówić się na naprawę, pociągnie nas to po kieszeni i to sporo bo 1200 zł... I o wakacjach w listopadzie mogę sobie pomarzyć, na pewno nigdzie nie pojedziemy
