reklama

Kto po in vitro?

Olusia jeszcze nie wiem kiedy dokładnie wypadnie mi transfer, ale najprawdopodobniej w przyszłym cyklu. Dzisiaj mam 19 dc, jeśli dostanę @ w miarę szybko to dokładnie za miesiąc 1-2 listopada mogę mieć transfer... Zobaczymy. Chciałabym być już po wszystkim i mieć czyste konto. Bo chyba później odpuścimy i nie będziemy już się starać.

Liskka mój gin z Kliniki nie przykłada wagi do poziomu hormonów co mnie bardzo wkurza. Ja TSH miałam zawsze na poziomi 2,50 a to ponoć za dużo dla kobiety starającej się o ciążę, mówiłam o tym lekarzowi ale On olewał temat. Teraz po poronieniu robiłam TSH i wyszło 1,30 więc to idealnie jak dla mnie tylko akurat teraz czekam na kolejny cykl by podejść do transferu. Nie znam się na tym więc nie doradzę, ale gdzieś mi się obiło o uszy że TSH w ciąży jest ważnym hormonem więc poradź się lekarza co z tym zrobić.

Dorotko mamy październik! Czekam na dobre wieści!

A u nas sypie się na każdym froncie. Mamy okropnego pecha który nas ciągle prześladuje... W zeszły miesiącu okradli nam samochód, a wczoraj ktoś w jechał w nasz prawy bok uszkadzając cały zderzak i błotnik i uciekł nie zostawiając żadnych namiarów. Rano byliśmy u mechanika wycenić szkodę i umówić się na naprawę, pociągnie nas to po kieszeni i to sporo bo 1200 zł... I o wakacjach w listopadzie mogę sobie pomarzyć, na pewno nigdzie nie pojedziemy :( Dobija mnie to wszystko. Ja wiem, że to głupoty i że ludzie mają poważniejsze problemy... ale jakoś tak wszystko naraz na nas spada, wszystkie możliwe niepowodzenia... :(
 
reklama
Olusia mam nadzieję, że wszystkie Twoje ciążowe cierpienia zostaną wynagrodzone grzecznymi dziećmi :-)


Lisska to powodzenia na wizycie. Wypytaj sie dokładnie o tarczycę.


Migotka bo to właśnie tak jest, że jak sie wali to od razu wszystko. Trzymaj się, bo musisz mieć siły na kolejne podejście :tak:
 
Aisa79, gratuluję najpiękniejszego widoku i usłyszenia bicia serduszka. :tak:

Aliria, przykro mi kochana, trzymaj się :* odpocznij jakiś czas a znajdziesz jeszcze siły do walki.

Luize, myślałam że dzisiaj zrobię betę ale nie mam siły wstać z łóżka. więc czekam do piątku

Migotka, jeszcze miesiąc i wracasz po maluszka, teraz to po tych burzach i ciemnych chmurach nad Wami zaświecie słońce. :tak:

liskka, super że udało Ci się przyśpieszyć wizytę, od razu będziesz spokojniejsza, czekamy na relację.:tak:

Olusia, jak nie urok to ...., myślę że 2 i 3 trymestr będzie cudownym czasem. :tak:


A ja nie mam sił, cały czas leżę, wstanie z łóżka to dla mnie wielki wysiłek, żołądek mnie tak boli że aż się zwijam, uciska mi coś bo ciężko mi się oddycha, nie mam apetytu, a do picia się zmuszam.:-(

PAŹDZIERNIK


01: Ladygodiva - podglądanie przed crio
01: Agulla84 - genetyk

01: liskka - wizyta u prowadzącego gin.
02: Anulla28 - spotkanie z kropkiem
03: Olusia7982 - badania prenatalne
03: Luize - wysoka beta !!
03: dorotav - wysoka beta !!
04: Jazzabell - usg genetyczne

05: Lilu19 - dwie grube krechy na teście !!
06: olga29 - wysoka beta !!
06: Migotka25 - wizyta przed crio
07: Ladygodiva - udany criotransfer
08: kasik36 - wizyta u genetyka
08: Aisa79 - wizyta u prowadzącego
09: kikifish87 - wizyta
09: yplocka1 - wizyta

13: Juhasek87 - wizyta pęcherzykowa
21: inka26 - immunolog

23: gos1512 - podglądanie podczas antyków
Ladygodiva - criotransfer
dlugowlosa - criotransfer

Komóreczka - criotransfer

LISTOPAD

Migotka25 - criotransfer

andzia.m - stymulacja
mmm - wizyta przed stymulacją

Blake - criotransfer
Asia_77 - criotransfer AZ

inka26 - criotransfer
 
Ostatnia edycja:
Dorotka bidulko , mam nadzieje ze wysoka beta troszke ci polepszy chociaż stan ducha :)
Olusia mam nadzieje ze twoj drugi trymestr bedzie lepszy , bo niestety moj jest tragiczny a koleżanki dookołaMi opowiadaja ze one w ogóle nie miały problemu nawet z mdlosciami wrrr i tylko mnie denerwują ale za to ja najmniej od nich przytyje :) tak sie pocieszam :)
Torecan jak narazie działa :) jupi ze aż wcOraj stałam prawie cały dzien przy garach zebyezowi zrobic obiady na kilkanaście dni( w słoiki) bo biedaka zabiedbalam przez kłaczki, a dzisiaj od tego stania brzusio mnie boli zatem leżakuje w łóżeczku z psem i obcym :) i czekam aż łaskawie obcy da matce znac bo biedny przez kłaczki tez cierpi i nawet Bulgotania ustały a tu juz 20 tydzien zaraz sie skończy , zatem ciagle jakies
Zmartwienia , ale daje mu jeszcze do tygodnia by sie odezwał i musze nad imieniem dla chłopca pomyśleć bo młody jest bezimienny
 
reklama
Genna faktycznie u ciebie utrzymuje sie to dosc dlugo... niby fajnie bo malo przybierzesz na wadze i malo bedziesz musiala zrzucic ale cierpicie na tym ty i twoje malenstwo...i na domiar zlego praktycznie nie czujesz go a to na pewno stresuje ciebie i martwisz.. a co na to twoj ginekolog ze tak dlugo cie trzymaja te klaczki? nie przejmuj sie gadaniem kolezanek, wiadomo ze byloby lepiej bez tego no ale kazda ciaza inna.. wiem co czujesz bo ja tak samo przechodze... poki co to ja praktycznie nic nie przybralam.. dopiero zaczelam troszke jesc ale tez wystepuja u mnie klaczki.. mimo ze biore dalej leki... a mnie dalej boli glowa...to chyba cos z cisnieniem jest, w nocy padalo i jest pochmurnie...normalnie od bolu glowy mi sie tak dzwigalo do gory wiec poszlam zwymiotowac, wzielam tabletke i zjadlam kaszke malinowa... ale pyszna byla.... zaczelam gotowac zupe i do pewnego momentu bylo super a jak juz poczulam te zapachy to musialam wyjsc.. maz dokonczyl obiad.. bo ja nie bylam wstanie... po jakims czasie zjadlam zupe grysikowa..
yes2.gif.pagespeed.ce.odCVgD4k4B.gif
- dzieki za mile slowa... leze w lozku bo taka slaba jestem i ten bol glowy...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry