Migotka25
Fanka BB :)
Kate_p7 jak ja się stymulowałam w marcu to nie było refundacji leków, poza tym pomimo udziału w programie MZ za wizyty cały czas płacę 150 zł, darmowa wizyta jest u mnie tylko przy kwalifikacji do transferu a taka wypada 1 na 10. Brak mi słów do tego wszystkiego... Dzisiaj też zapłacę, nie mam innego wyjścia, ale zamierzam zapowiedzieć lekarzowi że nie przyjdę na kolejne płatne wizyty tylko dopiero na tą kwalifikującą. No i wkurw mi się włącza przy witaniu przez lekarza w drzwiach z ironicznym uśmieszkiem i pytaniem: jak samopoczucie? Naprawdę za te 150 zł za 5 minut mógłby chociaż przed wizytą otworzyć kartę i sprawdzić z kim ma do czynienia. Bo jak przyszłam odrazu po poronieniu to odpowiedziałam mu wprost że do dupy... Miał zdziwiony wyraz twarzy, ale jakie pytanie taka odpowiedź. Wkurza mnie ten brak kompetencji i empatii. Poza tym podejście, że jestem młoda i mam czas... Ania Przybylska też była bardzo młoda, za młoda by umierać... Wątpię w tą całą medycynę
bo w nature już dawno temu zwątpiłam niestety... Nie wiem czego się teraz chwycić, może jakiś znachor albo wróżka?
gratuluję i tobie i innym zaciążonym oraz życzę nudnych miesięcy w dwupaku :-)
hop hop
a masz po kogo wracać??