reklama

Kto po in vitro?

dorota, hiperka pomaga ciazy. jest okropna ale da sie przezyc. wiec co mowie bo mialam straszna do 4 miesiaca ciazy.

pgd jak najbardziej robi sie na blastocystach i oczywiscie, ze trzeba je odmrozic.

aisa, ja testuje jak to w invikcie. 6dpt ma byc beta 2-cyfrowa, powyzej 10. w 10dpt juz 3-cyfrowa.
 
reklama
Mizanka mnie też piersi nie bolały, zaczeły boleć dopiero pod koniec 10tygodnia więc nie słuchaj bzdur. Ja nie miałam żadnych objawów, jedynie to chyba skurcze nóg chociaż brałam bardzo dużo magnezu. Ale czy to objaw, ciężko powiedzieć.

Ladygodiva mi się wydawało że pgd robi sie tylko do trzeciej doby bo potem sie już nie da, ale nigdy dogłebnie w ten temat nie wchodziłam.
 
Ostatnia edycja:
ja bym raczej powiedziala ze pgd robi sie po 3 dobie kiedy jest wiekszy podzial komorkowy bo jedna sie pobiera i bada.

nigdy nie pracowalam w laboratorium wiec nie wiem jak to robia ale na moj rozum mrozenie powtorne zarodkiw chyba jest srenim pomyslem bo rozmrazanie roznie moze sie dla nich skonczyc.
 
witam wieczorową porą :)
ladygodiva gratuluję i trzymam kciuki &&&&&

Dorota myślę, że beta dzisiaj jest ok, ale rozumiem, że sie martwisz

Kate ja jestem juz po 4 pełnych procedurach...bardzo ciężkich i z 3 hiperkami, z tego jedna bardzo ciężka z kilkudniowym pobytem w szpitalu. Ostatnio postanowiliśmy adoptować komórki jajowe....udało nam sie uzyskać 4 zarodki. W lipcu miałam transfer 2 pingwinków i teraz czekają na nas ostatnie dwa.....i w nich nasza cała nadzieja:tak:. A co do adopcji, to wiem, że to nie jest taka łatwa sprawa - znam ten temat od podszewki. do maja i tak musimy czekać, bo potrzebne jest zaświadczenie lekarskie, że jest się zdrowym, a dopiero w maju 2015 minie 5 lat od mojej ostatniej chemi:tak:. Rozmawiałam juz z panią w ośrodku i powiedziała, że juz w lutym mozemy złożyć wniosek i bedziemy mieli 3 miesiące czasu na skompletowanie dokumentacji, ale procedura bedzie już trwać. wiem, że to sie często ciągnie latami, ale moje choroby nauczyły mnie cierpliwości i pokory:-(. Za dwie godziny ruszam w drogę do Polski :-) Kierunek Katowice:tak:
 
Ostatnia edycja:
dodatkowo zly wynik kariotypow to pewnie specjalne autorskie pgd a nie ten standard na trisomie i poronienia. koszt wyzszy no i dluzszy czas oczekiwania.

jak dla mnie kariotypy to mus juz przed invitro. pgd to w wypadku poronien, wieku i oczywiscie chorob genetycznych. nie robilabym tego tylko dlatego ze jedno invitro nie wyszlo bo to w sumie normalne ze nie wyszlo.

olusia, mialam transfer tylko jednego zarodka. nie zgodzilam sie na dwa ;)
 
reklama
No ale na jakies podstawie bada sie zarodki? na to chyba kieruje genetyk czy moze ginek z kliniki?:tak: wlasnie miala 1 procedure in vitro i nie wyszlo ale ona juz poszla do genetyka i tak jej powiedziala babka... ze pierw kariotypy a jak wyjda zle to badanie zarodkow... a jak badanie wyjdzie dobrze to nie trzeba robic badan zarodka? to wtedy co robic?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry