reklama

Kto po in vitro?

Witam.
Widzę że poruszyłam wczoraj PGD i temat się rozwinął. Ja po prostu nie wiem czy to badanie jest dla mnie, bo nie widzę siebie we wskazaniach do badania a to koszt minimum 3500 a dochodzi do 4500 plus za 1-4 zarodki plus 850 zł za każdy kolejny:zawstydzona/y:
Tak jak mówiłam jestem młoda - 30 lat M 36, brak chorób w rodzinie, kariotypy ok, tyle że nie udane 4 ivf, ale zarodki nei były dobrych klas-a dokładniej były do 3 doby bo późnej ich rozwój spowalniał się zatrzymywał.
Dlatego myśle teraz cały czas o tym PGD i czy wynik ze zarodek jest obciążony genetycznie jest w 100% czy daje tylko skalę ryzyka:baffled:
Robiąc PGD skreślam sie najprawdopodobniej z transferu bo mam małe szanse na blastusie:sorry2:


Smerfeta zaproponowała mi pakiet genetyczny z Inicta dla mnie i M, przyznam się że sama o tym myślałam bo jest promocja i koszt to 400 zł. Ale czy to nie jest na bazie kariotypów badanie?
 
reklama
Witajcie

Dorotav beta rośnie i choćby nie książkowo to prawie :) trzymam kciuki za dalszy rozwój małego brzdąca :)
Niestety co do badań opisywanych tu nie pomogę :(

Kate_p7 ja miałam nacinanie otoczek i embryo glue... Niestety nic to nie dało oprócz bardziej wyczyszczonego portfela. U mnie w klinice wprowadzili jakiś czas temu jeszcze embryo gen czy coś takiego, ale moja lekarka jakoś szczególnie żadnego z nich nie poleca. Ja nikogo nie będę dowodzić od decyzji zastosowania tego, ale sama się już nie zdecyduję.
 
Dziewczyny ja jeszcze odnośnie tego Decapeptylu... Powiedzcie mi czy on obniża wszystkie hormony czy jakieś wybrane?
Wiem że wycisza pracę jajników, ale na jakiej zasadzie?
Będąc teraz w 26 dc obniżył mi progesteron przez co przyjdzie @ czy źle myślę?
 
Lolitko, powiedz mi czy Ty masz wykształcenie kierunkowe? Jesteś lekarzem, genetykiem?
Ja wychodzę z założenia, że skoro sie ma swojego lekarza, to trzeba mu zaufać. To on kończył ciężkie studia, robił specjalizację, uczestniczył w szkoleniach. Za całym szacunkiem do wiedzy internetowej, ale to trochę za mało. Ja wiem, że wszyscy w Polsce chcą się znać na wszystkim, ale czasami można sobie zrobić krzywdę. Mówisz, że robienie kariotypów jest bez sensu. Nie jest bez sensu, bo dzięki temu niektóre pary wiedzą, że nie mogą być rodzicami, bo przenoszą chorobą genetyczną. Są sytuacje, że przenosi się coś na X lub Y i wtedy wiadomo, że trzeba podawać zarodek odpowiedniej płci.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia
.
 
GizaS jak padają po 3 dobie to raczej po stronie męża cos nie tak, jaki panel genetyczny- bezpłodności?? zrobienie kolejnych badan może cos wam wyjaśnić, dlatego robi się je na początku, żeby wiedzieć na co się piszemy ;-P jeżeli cos wyjdzie i tak będziecie musieli zrobić PGD, wiec ja bym poszla do innego lekarza i skonsultowała z innym lekarzem. Bo 4 ivf gdy ma się i zapładnia max.6 komorek to trochę inaczej gdy ma się ich 20 i zapładnia wszystkie, wiesz wtedy jesteś szczęściarzem i wychodzi za 1ym razem;-P ja bym kasy na badania nie wydawala, tylko zmienila lekarza swieże spojrzenie to czasem strzał w dziesiatke;-P

lolitka ja chyba nie jasno napisałam, zgadzam się ze wszystkim co piszesz, i wiem o tym dokładnie;-P
 
dziewczyny, sluchajcie sie lekarzy nie nas.

nasza wiedza nie moze byc duza bo studiow w tym kierunku nie skonczylysmy. wszystko przeczytane i zaslyszane i poparte doswiadczeniem w naszych przypadkach. moj przypadek nie jest waszym. pamietajcie.

Bardziej mam na myśli to, że łatwiej jest rozmawiac z lekarzem mając jakieś pojęcie i rozumiejąc jego słowa. Poza tym lekarze są róźni i czasami nie tłumaczą wiele. I wtedy nie rozumiemy kompletnie nic. Np ja wolałabym wiedziec co lekarz ze mną robi, jakie leczenie itd. Jednakże muszę miec zaufanie do lekarza, natomiast jeśli mam pytania czy wątpliwości to się pytam i ma mi wyjaśnic co i jak.

Lolitka AH traktowałam jako dodatek, który ma mi pomóc, a nie zrobić krzywdę. Oczywiście pytałam sie lekarza o za i przeciw przed podjęciem decyzji o wykorzystaniu tej opcji, ale wiedziałam tez już wcześniej, że chciałabym z tego skorzystać jeśli mi to pomoże. I jak widać pomogło :-)
 
reklama
ypocka, ladygodiva macie racje że nie można leczyc się na własną rękę, jest to dość ryzykowne;-) natomiast Aisa bardzo ładnie to ujęła, żeby rozmawiać z lekarzem trzeba wiedzieć o czym się z nim rozmawia;-P kazda z nas jest dojrzała kobietą, z porządnym wykształceniem gdzie wystarczy dostać się do bazy typy ScienceDirect i poczytać co oni tam piszą;-) ja robiłąm PhD z nauk przyrodniczych, i czsem zdziwc się można co lekarze Ci proponują;-) grunt to mieć zaufanie do lekarza, ale czy nie lepiej sprawdzić jego kompetencje?? jak się zna to odpowie, mój mi odpowiada na wszystkie pytania ;-)

i bardzo podoba mi się tekst Ladygodiva " pamiętajcie ze mój przypadek nie jest waszym przypadkiem' ;-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry