• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ladygodiva - ja clexane nie biorę (chociaż będę pytała o niego lekarza w czwartek), ale mój mąż brał po zabiegu na kolano i też narzekał, jakieś pół godziny po zastrzyku się czuł średnio... ale może na wszelki wypadek zapytaj lekarza, czy to nie są za mocne objawy uboczne....

Hess - Zaczęłaś jak dla mnie najgorszą część przygotowań - ja co prawda brałam menopur a nie gonapeptyl, ale najgorsze dla mnie było to, że strasznie "spuchłam".... Ale to nic w perspektywie tego, co ma być w przyszłości :) Trzymaj się cieplutko, na pewno stymulacja pójdzie dobrze i szybko :)
 
Ladygodiva ja zacElam brać clexane kilka dni przed transferem i ede brała do końca ciązy ale oprócz takiego kłucia po zastrzyku(bólu) to na szxzescie nic mi nie jest , wiec moze masz uczulenie a czytałam w ulotce czy cos takiego moze byc?
 
sakatynka - ja jeszcze nie zaczęłam stymulacji, jeszcze się wyciszam :-). Dopiero od 7 listopada będę się stymulować. No wiem, że generalnie to żadna przyjemność te zastrzyki itp., ale wiesz.....każdy kolejny etap prowadzi to upragnionego celu :tak:
Mam nadzieję, że ja nie spuchnę. Ale taki efekt może być dopiero przy stymulacji, czy już na etapie wyciszenia od Gonapeptylu? :confused:
 
Ladygodiva ja brałam clexane od transferu do 14 tc ale oprócz siniaków raz na jakiś czas i tępych igieł nic się nie działo. Koniecznie skonsultuj to z lekarzem, może jesteś uczulona.
 
sykatynka ja acard brałam 75mg 1xdz... i w 7 tyg mi go odstawili bo zaczelam krwiawic i okazało się ze mam krwiaka zostałam przy samej clexane ale krwiak dalej jest i nie wiadomo czemu nie chce się ewakuować wiec kochana spytaj się lekarza jak to widzi bo te leki nie sa obojętne i częściej krwiaki po nich wystepuja... tylko tobie się udało na samym acardzie wiec nie wiem czy jest potrzeba clexany ja w ogole nie mogłam zajść w ciaze i dopiero ta clexane mi pomogla choć niestety chodze z krwiakiem już dluzszy czas :(((
 
sykatynka, ja brałam acard 50mg po 2 tabletki dziennie. Lekarz przed transferem proponował clexanne, ale nie zgodziłam się, bo brałam przy wcześniejszym transferze i jak się nie udało, to miałam ogromny problem z @. Więc mi transfer udał się na samym acardzie. Potem odstawiłam 1 tabletkę, bo zauważyłam większe plamienia po nim. W końcu lekarz kazał odstawić całkiem, bo nie ma wskazań. Więc jeśli nie masz żadnych wskazań, to nie bierz dodatkowych leków.

Lilia, oby blastka została już z Tobą, a kolejna będzie jako rodzeństwo :tak:

Ladygodiva, jak brałam clexanne, to nie miałam żadnych negatywnych objawów, tylko siniaki na brzuchu, więc skonsultuj z lekarzem objawy.

mi mi, gratuluję udanych prenatalnych:)
 
Cześć dziewczyny

Dorotav - GRATULUJĘ SERDUSZKA , bardzo się cieszę że jest i niech rośnie jak na drożdżach.

Lilia - Trzymam kciuki za Twojego kropka. 2 blastki to faktycznie super wynik. Pytałaś o tego ananasa , ja niestety nigdy go nie jadłam po transferze i w sumie nie wiem co i jak. Już prawie 1 dzień za Tobą , oby szybki zleciały Ci te dni.

Kikifish - W sumie jak faktycznie nie będzie problemów z punkcją i transferem w święta to można śmiało podchodzić. Ja chyba odczekam ten 1 cykl ze względu na bakterie M , tzn zapytam immunologa czy możemy podchodzić a jak nie to odczekam jeszcze trochę. Ta bakteria to w sumie nic takiego , jedna z bakterii którą każdy człowiek ma na skórze ale mój M ma w ją organizmie i dostał biseptol z kliniki i 2 inne antybiotyki od immunologa. W sumie 1 miesiąc leków a co dalej zobaczymy. Po tej kuracji na pewno plemniki będą osłabione i chciałbym M trochę na witaminach przetrzymać.

Olusia - Chyba taka Twoja uroda z tymi mdłościami. O bakterii M pisałam Kiki powyżej także przeczytaj sobie , a jaka to bakteria to nie pamiętam a wyniki M w biurze zostawił , skleroza jedna.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry