reklama

Kto po in vitro?

Witam.
Już mam wyniki i chyba ok:sorry:
TSH mam 1,66-biorę euthyrox 25, może mi dr powie żebym robiła zamiennie 25/50 co drugi dzień. Bo TSH lubi skakać podczas stymulacji:confused2:
Homocysteina mam 7,2 umol/l a normy 5,10-15,40
Witamina D3 mam 50,32 ng/ml a normy 30-100
Witamina B12 mam 600 pg/ml a normy 211-911
Kwas Foliowy mam 48,17 ng/ml a normy 4,60-18,70:eek:
ANA mam 1,24 czyli negatywny czyli chyba ok, prawda?:confused:

Kwasu foliowego mam aż nadto w organizmie, choc nie wiedziałam że mam hiperhomocysteinę ( choć wynik z kwri tego nei potwierdza) to od dawna biorę kwas foliowy, jak nie ma przygotowań do ivf to 0,4 mg a jak przygotowywuję sie to biore 5 mg i może dlatego mam takie dobre wyniki:tak:Witaminę D3 tez biore od dłuższego czasu i to dawkę 2000, ale jutro misię konzy i będę brała dawkę 1000. Czekam jeszcze na wyniki ANA1 ale sadze że bedę ok skoro ANA jest negatywna. No i czekam na wyniki z Gyncentrum z uero i myco.
Dzis zaczęłam antyki:tak:
 
reklama
calineczkaa - każdy ma swoje sposoby, że tak powiem. Ja przez ten czas przed in vitro bardzo często się nastawiałam na tak i nic nie wychodziło, potem już z góry myślałam negatywnie i też nic, po laparoskopii, kiedy chyba pierwszy raz w życiu miałam owulację, super pęcherzyki i w ogóle to byłam tak pełna nadziei, że szok. Czekałam na wyniki progesteronu (czy maleje czy wzrasta) i aż mnie skręcało. I też niestety się rozczarowałam. Potem znowu podchodziłam do dalszego leczenia z większym dystansem.
Teraz podchodzę do in vitro z wielkim zapałem i optymizmem, tak bardzo chcę by się udało za pierwszym razem i sobie tłumaczę co i rusz, że się uda, bo u mnie był problem ze śluzem, mąż ma ponoć leniwe plemniki, więc nie miały jak dojść do komórki. A teraz lekarze zrobią to za nas i na pewno będzie dobrze. Tak sobie tłumaczę (choć wiadomo, że przeszkód jest troszkę więcej, ale....). Wiem, że może za pierwszym razem się nie udać, ale ja tak bardzo liczę na ten pierwszy raz...... I póki co, tego się trzymam :tak: Też mam czasem przebłyski, że pewnie się nie uda, bo do tej pory nigdy się nie udawało, no ale kurcze...... kiedyś musi nastąpić TEN moment i liczę, że będzie teraz :)

Ja badania zrobiłam teraz, bo bratowa mi nagadała, że lepiej zrobić przed ciążą, bo jak już będę w ciąży i mi coś wyjdzie to leczyć się nie da, a to może zaszkodzić. Ona sobie robiła przed i wyszło, że chorowała na toksoplazmozę, ale nabyła przeciwciał i jest odporna. Więc stwierdziłam, że w sumie racja, bo co mi po tych badaniach jak już zaciążę. Leczyć się nie da, a mogą zaszkodzić dziecku. Choć do tej pory myślałam, że robi się to na początku ciąży.
 
Dziewczyny mam pytanie czy wymaz z kanalu szyjki na chlamydie, ureaplazme i mycoplazme kiedy najlepiej zrobic? mozna zrobic przed @? czy po @ najlepiej?

GizaS tez mialam 1,24 - ANA potem mi spadly do 0.9
 
Hess - ja zbadałam sobie (zresztą za radą którejś z dziewczyn na forum) TSH już zaraz po transferze, bo wskutek samej stymulacji się może podnieść, mi podniosło się o ok. 1,5 jednostki. Też za radą którejś z dziewczyn z forum od razu zwiększyłam tyroksynę z 50 do 75, później poszłam na konsultację z endo i potwierdziła, że dobrze zrobiłam.
Zalecenie jest takie, aby w przypadku jakichkolwiek problemów z tarczycą badać przynajmniej tsh i ft4 co miesiąc, aby móc w miarę szybko zareagować, jakby się działo coś złego...

Zaopatrzyłam się w spray i pastylki do ssania *spam*, mam nadzieję, że coś pomogą, profilaktycznie zapisałam się też do internisty na piątek, jakby miało mi się nie poprawić...
 
Dziewczynki my po wizycie , wszystko ok . Junior nadal wydaje sie byc juniorkiem ale dokładnie dowiemy sie 24.11 . Poza tym wyniki prenatalnych mam dobre, serduszko bije. Mam Zmniejszać dawki progesteronu , przez 4 dni co 12 godz , potem 4 dni co 24 godz i pózniej tydzień co 48 godz. I koniec .
Juz nie mogę sie doczekać kolejnej wizyty :-)
 
Olusia czyli ten wynik ANA mam dobry?:sorry:bo wszędzie gdzie czytam to wynik jest podawnay 1: do jakieją liczby a ja mam 1,24, wynik negatywny <1,5. Samo Ci spadło czy coś brałaś?
Czekam jeszcze na ANA1 ale to mam sie zgłosić za dwa tygodnie
 
Dziewczyny jakie jest prawidłowe TSH dla starających się o dziecko. Wcześniej miałam 1.48 Teraz mi coś @ szwankuje to się zastanawiam czy to coś nie od tarczycy. Chyba jutro znów spradze tarczyce.
 
Lisska super :)

Dzięki dziewczynki za kciuki :tak:
Ja też po wizycie, ale bez usg bo mam w poniedziałek prenatalne. Wyniki morfologii i moczu bardzo dobre, anemii nie mam już. Za to przytyłam od ostatniej wizyty czyli od 8 października 2,5 kg :baffled: czyli od 6 tc ważę już 3,7 kg więcej :baffled: tak się zastanawiam czy też luteina może mieć na to wpływ. Dostałam też zwolnienie do następnej wizyty czyli 27 listopada.

Lilia ja brałam dawkę kwasu foliowego 15 mg, teraz biorę 5 mg przy mutacji C677T w genie MTHFR (heterozygota CT)

Dorotka :-(



 
Giza wynik masz dobry...mi potem te Ana spadly bo ja bralam aspiryn cardio na p/c kardiolipidowe....:tak:

Tola dla osob starajacych sie o ciaze to THS powinno byc 1-1,5, najwiecej 2:tak:

Aisa79 ciesze sie ze wizyta udana:tak: hmmm luteina chyba nie powoduje tycia.. chociaz nie wiem... a bierzesz encorton? :tak:

liskka super ze wizyta udana...i ze masz dobre wyniki i fajnie ze juz powoli odstawiasz lutke...;-)super ze masz dobre wyniki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry