reklama

Kto po in vitro?

Muszę wam napisać dziewczyny że cały okres przygotowania do zabiegu jak i potem okres wyczekiwania już po przetrwałam dzięki wam!! Bo chociaż nie odzywałam sie wcześniej to od daaaawna jestem z wami. Dajecie niesamowite wsparcie dla wszystkich którzy sa w podobnej sytuacji jak my!Za to bardzo wam dziękuje!! Zycze wam wszystkim i sobie też :-) żeby to nasze marzenie sie spełniło!! i było z nami przez całe życie
 
reklama
malinax84-> po pierwsze, in vitro nie jest naprawde tak starszne jak sie Tobie teraz wydaje-> wiec uspokoj sie i zaakceptuj, ze jest jak jest i ciesz sie, ze medycyna umozliwia nam mimo wszystko zostac mamami:-). Ale tak z ciekawosci, dlaczego lekarz stwierdzil, ze nie macie innej mozliwosci jak in vitro?
co do czasu to u mnie bylo to bardzo szybko-> wpierw pierwsza wizyta, analiza wynikow badan i decyzja o odpowiednim leczeniu (my chcielismy wpierw inseminacje, ale zle sie do niej stymulowalam, wiec nie bylo wyboru). Przecietnie musisz poczekac z 2-3 miesiace do zabiegu (mam ny mysli juz punkcje i transfer). Jak masz inne pytania, jestem pewna, ze dziewczyny chetnie pomoga:-)
betip-> betka super jak na 11dpt:-)
 
malinax witaj wsód nas :-) na poczatku jest ciezko oswoic sie z tą myśla ale potem bedzie juz oki..i tak jak ptencer pisze dobrze, ze mamy taka mozliwosc:tak: a jaki bedziesz miała protokól? wiesz? ja mam długi...od 18.03 jestem na tabletkach antykoncepcyjnych..planowaną punkcje mam na 04.05 ale zobaczymy jak bedzie w rzeczywistosci bo przeciez nie wiadomo jak bede sie stymulowała... jak by nie było w dwóch miesiacach powinnam sie zmiescic...i kto wie moze w maju bede obchodziła po raz pierwszy dzien matki :-) głowa do góry!!!!!
 
Malinax84 - zanim się obejrzysz a już będziesz po, ja zaczęłam przygotowania, czyli wszystkie badania w pażdzierniku, a w lutym juz byłam po...

wszystko zależy od Twoich cykli, badań, protokołu, jaki zaleci lekarz, na szczęście dziewczyny są tu ogromnym wsparciem i służą radą na kazdym etapie, uszy do góry.
In vitro to nie wyrok, a SZANSA!!!!
 
dorocica
to zes zniosla niewasko - 13 to BARDZO ladny wynik. kciuki zacisniete za seksik na szkielku

malina
nic sie nie boj - strach tylko raz nas przestrasza:) wiadomosc jest uderzajaca - ale uwierz, in vitro nie jest straszne. da sie wsio przezyc bezbolesnie (moze tylko troszke wiecej nerwow i kasy jak przy naturalnych starankach:))
 
Dziwczyny u mnie powodem jest całkowita niedrożnośc jajowodów :( dlatego pozostaje tylko in vitro wiem że to nic strasznego i cieszę się ze wogóle jest szansa na to żeby dzidziuś pojawił się :) Jaki protokół to jeszcze nie wiem czekam narazie na wyniki badan hormonów + nasienie partnera i z wynikami do doktora wiec za 2 tygodnie już bedę wszystko wiedział jak cała ta droga będzie u mnie wyglądała... a załamałam się bo taka wiadomość no same wiecie nie jest przyjemna tym bardziej ze mam zaledwie 27 lat ( nawet jeszcze nie) a tu takie problemy .... no nic wiem trzeba sie wziąśc w garść ... i jeżeli moge to dołączę do waszej grupy bo jakoś mi tak lepiej jak sobie z kimś o tym porozmawim bo tak naprawdę to nie mam z kim oprócz swojej mamy a wiecie no z mamą fajnie no ale jakoś tak głupio ..... I OCZYWIŚCIE TRZYMAM KCIUKI ZA DZIEWCZYNY KTÓRE NO SĄ JUŻ PO LUB TEZ CHWILĘ PRZED :**
 
malinax84 będzie dobrze kochana, zobaczysz. Jak troszkę się dowiesz na ten temat, nie będzie Cię już przerażać.
Pamiętaj, pozytywne myślenie jest najważniejsze.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry