reklama

Kto po in vitro?

Witajcie dziewczyny

Jo.M. – co u Ciebie słychać?? Jak się masz??

Hess – to nie chodzi o doszukiwanie się chorób tylko o odczucia po transferze ;-)

Asia_77 – trzymam kciuki, żeby Twoja dr podawała Ci Twoje przyszłe piękne zarodki :-)

goga – po cichu gratuluję.

Bunieczek – trzymam kciuki, powodzenia.

kate – trzymam kciuki za drużynę dziewczyn i chłopaków, żeby się łanie połączyli :tak: A co do informacji na temat zarodków to ja punkcję miałam w poniedziałek. Powiedzieli mi, że transfer w sobotę, a we wtorek mam zadzwonić i zapytać co z zarodkami. Tak zrobiłam, później już nie dzwoniłam, tylko czekałam na tel. w piątek z informacją na którą będzie transfer. Dla mnie codzienne dzwonienie i dopytywanie o zarodki to był za duży stres i dlatego nie dzwoniłam.
 
reklama
calineczkaa - Ty byś od razu drugiego dnia chciała już mieć najlepiej wielki brzuch i cycki :-p zdaje się, hihi. To jest DOPIERO 2dpt i moim skromnym zdaniem wątpliwe jest, żeby JUŻ coś czuć. A poza tym, przecież dziewczyny piszą, że objawów NIE MUSI BYĆ !!! I to o NICZYM NIE ŚWIADCZY!!
Więc sorry, ale uzbroić się musisz w cierpliwość :sorry: i jak przystało na grzeczną dziewczynkę poczekać do bety, hihi.

Haha, pewnie Ty będziesz mi to samo pisać, jak ja będę po transferze ;-)
 
Lilia, wczoraj napisałam nowy rok - nowe nadzieje - nowe spełnienie !! a dzisiaj jak to przeczytałam to doświadczyłam uczucia deja vu, w zeszłym roku też coś podobnego pisałam :nerd: mam nadzieję że w przyszłym roku już nie będę tak pisała, albo napiszę w sensie że idziemy po drugi cud :tak:
 
goga, po cichu gratuluję, skoro tydzień po transferze wyszła pozytywna beta 3-dniowych zarodków, to na pewno będzie dobrze:) Powtórz w piątek i na pewno będzie już dużo większa beta.
bunieczek, nie załamuj się. Mówi się, że powyżej 1000 becie widać już coś. Ja miałam betę ok 2000 i lekarz ledwo znalazł pęcherzyk ciążowy i nastraszył mnie, że go nie ma. Namęczył się ale znalazł. No ale ja byłam w klinice, a tam mają dużo lepszy sprzęt. W szpitalach nie mają dobrego sprzętu - zazwyczaj usg nie jest tak czułe. Poza tym liczy się też doświadczenie lekarza. W 5tc jak trafiłam do szpitala, to beta już była ponad 3tys i lekarka nie widziała zarodka, a 2-3 dni później w klinice biło serduszko mojego Kropka. Spokojnie, nie denerwuj się, niech maluszek wgryza się jeszcze bardziej. Daj mu szansę ;-)

sykatynka,
spokojnie, ja też nie miałam typowych objawów ciążowych. W ogóle piersi mnie nie bolały i nawet nie rosły. Do tej pory mieszczę się w swoje staniki. Ja na początku byłam tylko mega zmęczona i ciągle spałam, a teraz budzę się w nocy i spać nie mogę. Sikanie przyszło u mnie dopiero później niż 7tc. Ale nie miałam tak jak dziewczyny, że co godz do wc. Wstawałam kilka razy, ale to zaczęło się chyba w 8-9tc. Teraz natomiast już przeszło i jest normalnie. Nie doszukuj się objawów i daj maleństwu się rozwijać, a jeszcze będziesz narzekać, że kopie Cię po żebrach i innych narządach ;-)
 
Na pewnym blogu znalazłam taką informację

Jezeli tansferowany 5 dniowa blastocyste :
1dpt ( 1 dzien po transferze) .. Blastocyst wychodzi z otoczki
2dpt.. Blastocysta zaczyna wczepiac sie w sciany endometrium
3dpt.. Proces implantacji sie rozpoczyna, blastocysta zaczyna „zakopywac” sie w endometrium
4dpt. Proces implantacji jest kontynuawny gdy and zarodek wnika glebiej w endometrium
5dpt. Zarodek jest juz zaimplantowany
6dpt…Zaczyna byc produkowane HCG
9dpt…HCG jest na tyle duzo, ze mozna spokojnie zrobic sikacza



Zgadzacie się z tym? wynikałoby ze sikacza można robić 1,5 tyg po transferze. z reguły w tym czasie zalecają by dopiero bete robić

na pierwszej stronie zakwalifikowanych jest taka tabelka i tam są podane dni dla blastki i 3-dniowych zarodków:) Mi w klinice kazali betę robić 10dni po transferze blastocysty.


dziewczyny trzymam kciuki za pozytywne bety:)
 
aisa79 juz się poprawiam;-)

lilia daltego tez za bardzo nie chce wiedzieć od stresu poziom kortyzolu wzrasta i to bardzo nie dobzie :-p ale M chce to moze niech do niego dzwonią :-p

LISTOPAD

19: justys8782 - wysoka beta!
19: mcmaja - wysoka beta!
19: gos1512 - podglądanie pęcherzyków
19: danii - punkcja
19: buniaczek - wizyta pęcherzykowa


20: Hess - podglądanie pęcherzyków
20: Quinnie - wysoka beta!
20: coleta - udany transfer
21: kwiatuszekq - wysoka beta!
21: gos1512 - punkcja
21: goga324 - wysoka beta!
24: liskka - podglądanie płci
24: milkaa - wysoka beta!
25: Asia_77 - wizyta kontrolna
25: Sykatynka - podglądanie maluszka
26: Aisa79 - wizyta u genetyka
26: kate_p7 - udany transfer
27: kasik36 - usg połówkowe
27: Ewelajna86 - wysoka beta!
27: calineczkaa - wysoka beta!
27: Aisa79 - wizyta u lekarza prowadzącego
30: Olusia - usg połówkowe
Komóreczka - criotransfer
andzia.m - stymulacja
mmm... - wizyta przed stymulacją
mizanka1 - wizyta przed stymulacją

GRUDZIEŃ

01: inka26 - wizyta u immunologa
02: Kasik36 - wizyta z juniorem
02: Yplocka1 - wizyta wstępna
02: Luize - badania prenatalne
03: Aisa79 - wizyta u genetyka
04: Asia_77 - podglądanie pęcherzyków
11: Asia_77 - podglądanie pęcherzyków
16: Asia_77 - punkcja
16: GizaS - wizyta kontrolna
17: Agulla84 - genetyk
kikifish87 - udana stymulacja
Andziulek - stymulacja
inka26 - udany criotransfer

STYCZEŃ

Yplocka1 - udany criotransfer
GizaS - udana stymulacja
 
Kate jeśli chodzi o samopoczucie to faktycznie dziś trochę lepiej :) doszłam do wniosku,że jak ma byc tak będzie.Szczerze mówiąc dalej nie mam zbyt dużej wiary w powodzenie tej próby ale podniosłam się i walcze dalej.Myślami jestem juz przy kolejnej stymulacji.Calineczko myśle,że na objawy jeszcze za wczesnie.Wydaje mi się ze dopiero po inplantacji mogło by się zacząć coś dziać.A u Ciebie dziś dopiero 2 dzień po transferze więc relax kochana :)
 
reklama
Hess, Ty to potrafisz mnie rozweselić;-)
W sumie, ja zazwyczaj nawet przed okresem nie mam żadnych objawów, bóli jajników i innych przypadłości. Tylko bolą mnie nogi, tak nietypowo;-)
Ja już się nie mogę doczekać Twojej punkcji!;-)Ty pewnie nie będziesz przeżywała, tak jak ja, ja to jestem zawsze w gorącej wodzie kąpana.
Nie mnie jednak cały czas leżę, wyszłam tylko po mydło do Rosmanna, nie emocjonuję się, abym jakiś skurczy macicy nie dostała, powolne ruchy wykonuję, modlę się do Św. Dominika, mamy od teściowej jakiś olejek z sanktuarium, to nim troszkę smaruję brzuszek, ja tak bardzo chcę, aby się udało. Nie wiem, co jeszcze mogę zrobić.
Dzięki Milka, też mi się wydaje, że po implantacji coś powinno się zadziać. Bo teraz to niby od czego miałabym mieć jakieś objawy???A jak to była wczesna blastka, to może coś się zadziać 4 albo 5 dpt. U mnie kolejna stymulka wypadłaby w styczniu. Bo miesiąc przerwy zalecają lekarze.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry