GizaS
Fanka BB :)
Kate plamienie zawsze może być, nawet czerwona krew. Spróbuj leżeć, weź nospę i magnez i prosić by morulek/morulka został z Tobą
A ja się dziś wzięłam za czytanie o moich mutacjach i mam takiego stracha że szok
te same badanie w invicie co z niepłodności żeńskiej są w nawykowych poronieniach. Ja mam dwie mutacje w MTHFR, heterozygotyczną. Czytałam że jest ona odpowiedzialna za wiele poronień. Juz wiem że jutro kupuję inofolic w saszetkach, co prawda kwas foliowy mam ponad normę ale biorę acidum folicum 5 mg a ten podobno przy tej mutacji nie wchłania się
homocysteinę miałam w dolnej granicy więc ok, ale mam ją kontrolowac co 6 miesięcy a w ciąży co miesiąc, żeby nie podskoczyła bo będzie poronienie
Czytałam że dziewczyny z tymi mutacjami biorą clexane do samego końca ciąży, cześć z nich ma refundacje ze względu na mutacje ale to zalezy od lekarzy.
Teraz to się wystraszyłam, bo że mamy problem z zajściem w ciaże to wiem od kilku lat ale wierzyłam że jak zajdę to już tylko spokojna ciąża( no może nie całkiem spokojna bo my po in vitro to jesteśmy zestersowane na maksa) ale przez te mutacje to mam stresa ogromnego. Dobrze że wiem że mam kontrolować tą homocysteinę, kupię tez jutro inofolic i pomyślę nad konsultacją z jakimś hematologiem
bo chyba będzie mi potrzebny w przypadku ciąży

A ja się dziś wzięłam za czytanie o moich mutacjach i mam takiego stracha że szok
te same badanie w invicie co z niepłodności żeńskiej są w nawykowych poronieniach. Ja mam dwie mutacje w MTHFR, heterozygotyczną. Czytałam że jest ona odpowiedzialna za wiele poronień. Juz wiem że jutro kupuję inofolic w saszetkach, co prawda kwas foliowy mam ponad normę ale biorę acidum folicum 5 mg a ten podobno przy tej mutacji nie wchłania się
homocysteinę miałam w dolnej granicy więc ok, ale mam ją kontrolowac co 6 miesięcy a w ciąży co miesiąc, żeby nie podskoczyła bo będzie poronienie
Czytałam że dziewczyny z tymi mutacjami biorą clexane do samego końca ciąży, cześć z nich ma refundacje ze względu na mutacje ale to zalezy od lekarzy.Teraz to się wystraszyłam, bo że mamy problem z zajściem w ciaże to wiem od kilku lat ale wierzyłam że jak zajdę to już tylko spokojna ciąża( no może nie całkiem spokojna bo my po in vitro to jesteśmy zestersowane na maksa) ale przez te mutacje to mam stresa ogromnego. Dobrze że wiem że mam kontrolować tą homocysteinę, kupię tez jutro inofolic i pomyślę nad konsultacją z jakimś hematologiem
bo chyba będzie mi potrzebny w przypadku ciąży