• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Sykatynka trzymaj sie kochana jestes dzielna dziolszka!wszystko sie samo oczysci na pewno zabieg nie bedzie konieczny.Faktycznie z tymi lekarzami to jakas porazka.Ciezko trafic na kogos z powolania.Ja kiedys usylszalam od gina zebym po inseminacji nie przychodzila bo on sztucznych ciaz nie prowadzi:o teraz na szczescie mam cudownego lekarza :)
Hess trzymam kciuki zeby byly piekne 4blasty.Mysle ze z szczesciu jak Ci sie cztery zaplodnily to ladny wynik :)
Kate takie plamienia w spodziewana miesiaczke moga sie zdazyc.Wszystko bedzie dobrze kochana.Jutro jak Ci betka urosnie zadzwon do gina moze Ci zwiekszy dawke progesteronu :)
 
sakatynka - naprawdę żal dupe ściska z tymi lekarzami :-( Ja sobie specjalnie wykupiłam abonament w Lux Medzie i teraz strach się przyznać do in vitro.....ehhhhh. Co to w ogóle za wymysły!!?? :szok: Powinno być - płacę to wymagam.


Ponawiam pytanie (czytałam trochę postów wstecz, ale komp mi się zagrzewa co chwila i nigdy nie nadążam wszystkiego przeczytać):
Dziewczyny, czy do czasu criotransferu oprócz kw. foliowego, picia oleju mogę coś pobrać, co może pomóc w powodzeniu transferu?
Czy po zakończonej stymulacji zrobić jakieś badania?? Cukier, tarczyca, może coś jeszcze? Mam niedoczynność, cukier też miałam podwyższony i cholesterol (rodzinny).
Doradźcie proszę, bo nie chcę przesadzać, ale też nie chcę zaniedbać :)
 
Ja mam kariotyp dobry mąż też ale nie jestem zadowolona z pani doktor bo chciała żebym pół rodziny przebadala albo w przyszłości zarodki a ja nie mam zamiaru ciagac ludzi po laboratoriach a tym bardziej badac zarodków! Mało tego zaczela mnie straszyć ze mogę urodzić chore dziecko! Mam dość na dzień dzisiejszy rezygnuję narazie z in vitro!!!
 
Ewelajna wcześniej to jakoś tak delikatnie a teraz normalnie krew widzę :-( takie plamienie różowe, bardzo zle jest? :-(dzisiaj 26dc(7dpt), wiec chyba za późno na implantacyjne skoro beta niska ale była...wiec teraz od czego to?:-(
 
Kalendarz na jutro :

GRUDZIEŃ

04: kate_p7 - druga wysoka beta!


05: kikifish87 - wizyta przed stymulacyjna
06: kate_p7 - trzecia wysoka beta!
08: ewelajna86 - wizyta pęcherzykowa
08: milkaa1989 - wizyta pęcherzykowa
08: lokator - udana pogadanka
09: inka26 - przygotowanie do criotransferu
11: justys8782 - wizyta serduszkowa
11: Asia_77 - podglądanie pęcherzyków
11: Aisa79 - usg kontrolne
16: Asia_77 - punkcja
16: GizaS - wizyta kontrolna
17: Agulla84 - wizyta u genetyka
17: Olusia - podglądanie maluszków
22: kasik36 - wizyta u lekarza prowadzącego
23: liskka - usg połówkowe
29: liskka - wizyta kontrolna po usg
29: Aisa79 - wizyta u lekarza prowadzącego
kikifish87 - udana stymulacja
Andziulek - stymulacja
inka26 - udany criotransfer

STYCZEŃ

12: Aisa79 - usg połówkowe

Yplocka1 - udany criotransfer
Solostar - udany criotransfer
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja mam kariotyp dobry mąż też ale nie jestem zadowolona z pani doktor bo chciała żebym pół rodziny przebadala albo w przyszłości zarodki a ja nie mam zamiaru ciagac ludzi po laboratoriach a tym bardziej badac zarodków! Mało tego zaczela mnie straszyć ze mogę urodzić chore dziecko! Mam dość na dzień dzisiejszy rezygnuję narazie z in vitro!!!
Dlaczego masz badać rodzinę? Zarodki to może jeszcze bym zrozumiała. Choć jak o tym czytałam- bad. zarodków, to i tak bym się nad tym grubo zastanawiała.
Mnie powiedziała, że mam suplementować ten kw. foliowy. A w ciąży sprawdzić czy nie ma wad cewy nerwowej, bo ta mutacja do tego predysponuje.
Ja bym się nie rezygnowała, bo czas działa na Twoją niekorzyść z każdym rokiem. Będziesz sobie zarzucać kiedyś że nie działałaś, albo się obraziłaś na genetyczkę.
Nikt mądry do końca nie jest. Bo tak jak ona powiedziała, że kariotyp nie świadczy o tym czy kiedys jakaś wada nie wystąpi u płodu. Jakby to wszystko były wiadome to in vitro udawało by się w 100%. Nie powiem, żebym mądrzejsza bardzo o wizytę była. U mnie może ten kw. foliowy powodować, albo i inne rzeczy. Próbuje co mi jest dane. Bo co mi pozostało, nie chce kiedyś dziecku powiedzieć że spasowałam a były inne możliwości. Tak powiem, że próbowałam a się nie udało i cieszymy się że ją mamy. Bo to najlepsze co mnie w życiu spotkało. Warto walczyć!
Agulla a Tobie mówię ogarnij się i walcz!!!!!!!!! Musisz to wygrać!!!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry