reklama

Kto po in vitro?

Kate kochana.... Niziutka niestety ta beta.... Bunieczek, dla mnie też najtrudniejsze byly łzy mojego męża... On się tak cieszył i nie spodziewał się nic ja miałam przeczucie ale on wierzył że jak się udało to musi być wszystko ok....
 
reklama
Hess bidulko, ja nie miałam hiperki, więc nie pomogę;-(Ale może to taka ogólnoustrojowa reakcja organizmu.
Kate, zobaczymy co Tobie dziś lekarz powie.
Jeju, za dwa tygodnie Święta, jak ten czas leci.
 
Kate beta przyrosla ale troche chyba za malo jak na tyle dni... powinna byc zdecydowanie wieksza... wiec lekarz pewnie nie zobaczy nic na USG.. hmmm:-(

Hess
bidulko, mam nadzieje ze szybko tobie to minie...:tak:
 
Najgorsze jest to że ten zarodek dzielnie walczy, ale widać nie uda mu się ze mną zostać:-(
jestem ciekawa co lekarz dalej zrobi dzisiaj...bo pozamacicznej to tez widzieć nie będzie... boje się:-(
 
Kate nie dziwię ci się że się boisz. Ja co wizytę czekałam ze łzami w oczach. Tylko ze moja pani doktor 4 razy kazała mi badać bete żeby wiedzieć co się dzieję. No ale przyrastala też nie tak jak powinna ale też nie jakoś bardzo źle i przy 930 jednostek nadal nic nie widać było. Wydaje mi się ze będziesz musiała kontrolować bete czy rośnie i jak. A krwawisz? Ja nie miałam żadnych objawów pozamacicznej, beta tylko słabiej przyrastala. W poniedziałek tylko zaczęłam mieć plamienia a w czwartek było już po.
 
Nic mi nie jest.. no mam nadzieje, ze to nie pozamaciczna..a po prostu biochemiczna z drugiej strony rośnie a nie spada :-( wiec już myślę o najgorszym... zobaczę co lekarz powie...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry