@DorotaMie -
Twój post bardzo mnie na duchu podniósł!!!!
Ty wiesz, ile mamy wspólnego, cieszę się naprawdę bardzo, ze się nie poddajesz i podnosisz po tej niewielkiej wywrotce wczoraj

Co wiedziałem - napisałem wczoraj. Dziewczyny muszą Tobie pomóc.
Do Białegostoku lolitka jeździła, o ile mnie pamięć nie myli. I jeszcze teraz jakaś dziewczyna z Warszawy zaczęła tam z miesiąc temu się interesować podejściem, ale zabij mnie - nicka sobie nie przypomnę.
Jeśli to jest czynnik męski - ja miałem 18-20% prawidłowych,. a teraz mam 6% - to jednak chyba bym zdecydowanie za IMSI optował. Nie wiem, co dziewczyny sądzą.
W Warszawie się teraz jeździ kijowo - mogę sobie wyobrazić. Musisz na siebie uważać!!!!
Uściski!!!
EDIT:
W sumie ten post miał być w całości dla Doroty, ale ja nie lubię postów mnożyć, więc dopiszę. Widzę już swoje wyniki z badania surowicy:
Chlamydia pneumoniae - 121,48 RU/ml, mycoplasma pneumoniae - 15,22 RU/ml. NK mam na poziomie 18%, więc pewnie stąd. Obydwa p/c w rodzaju IgG, IgM śladowe - więc nie jest to coś świeżego.
Dramatu nie ma, ale wyleczyć trzeba. Teraz jeszcze o jakimś posiewie z siuśków pomyślę.
Osobiście dziwię się, że tej mycoplasmy tak niewiele w sumie jest. Wynika z tego, ze mój nadmiernie czynny układ odpornościowy sobie z tymi zakażeniami generalnie radzi.