reklama

Kto po in vitro?

Dzięki dziewczyny za troskę! Dzwoniłam do lekarza. Przypomniał mi, że już zgłaszałam zawroty głowy podczas stymulacji - i rzeczywiście tak było, tylko nie do tego stopnia. Ogólnie na spokojnie, nic się raczej nie dzieje - to na pewno nie jest objaw hiperstymulacji. Mam się nie przemęczać, dużo pić i obserwować. Dziś nie zostawać sama, a jak się pogorszy bądź coś mnie zaniepokoi to mam dzwonić na komórkę. Najprawdopodobniej tak reaguję na tą chemię - skoro podczas stymulacji też miałam zawroty głowy. Muszę teraz wypłukać ją z organizmu i będzie dobrze. Odpoczywam :tak: i jest lepiej. Zobaczymy jak będzie dalej, bo jutro za kółko i do pracy, więc musi przejść!

Rozmawiałam też z embriologiem i mamy 6 zapłodnionych zarodków :tak: 3 były niedojrzałe, 2 M1 - czy jakoś tak w każdym razie jutro zadzwonię i zobaczę ile przetrwało dzisiejszy dzień z tej naszej 6-tki...

Gizas, nie ma sprawy, zawsze wolę usłyszeć jakąś opinię, przynajmniej się dyskusja wywołuje i człowiek się czegoś mądrego dowie ;-). Prolutex to progesteron i mam brać do 12 tc, o ile się uda to podejście... nie wiem jak ja to przeżyję :/ zakładam, że to odpowiednik luteiny?

sham, oki wykreślam jutrzejszą wizytę z kalendarza, tylko nie znikaj nam! :-)
 
reklama
Szkrabek czyli to forma progesteronu? pierwszy raz o tym słyszę:sorry2:a msz do tego jeszcze zastrzyki przeciwzakrzepowe? bo jak tak to aż dwa kucia codziennie. Wierz mi że wytrzymasz nawet jeśli trzeba dłużej brać:tak:ja fragmin już biorę równo 2 miesiące plus wcześniej miesiąc innych zastrzyków-20 gonapetyli, 12 menopurów, 12 gonalów i ovitrelle. Skuta jestem na maxa aż żal patrzeć na brzuch:dry:ale cel osiągnięty więc to się tylko liczy.
A 6 zardoków to bardzo dobra wiadomość oby dalej się pięknie dzieliły:sorry2:
 
szkrabek ten lek się bierze gdy zle się toleruje progesteron dopochwowy(tak czytałam), a poza tym ty miałas prg po punkcji wysoki wiec moze nie chcą doprowadzić do spadku za dużego bo to chyba tez nie dobrze. Gratuluje 6 zarodków, to bardzo ładny wynik:-) na 6+

Hess z tym prg przed punkcja to mnie zdziwiłaś, ale moze chcą pomóc w dojrzewaniu komórek w ten sposób, bo jeśli hcg (churagon) jest zastrzykiem na peknięciei dojrzewanie pęcholi, a on generuje wzrost prg, więc moze prg pośrednio wpływa na dojrzewanie oocytów. Nie słyszałam o tym, ale ciekawe po co ten prg :confused:

Ja brałam prg 2 dni przed transferem i do chwili obecnej cały czas tak samo lutinus (100mg ttabl.) 3 po 1, luteina podjęzykowa 3 po 2 (50mg tabl.) w sumie 600mg, prg mam 50 więc wysoki...

coleta a jak duza była twoja beta? że pomyślałaś o bliźniaczej?
gratuluje malucha i spokoju z jakim do tego wszystkiego podchodzisz;-)
 
kate_p7 - no właśnie coś Kunicki mówił na ten temat, dlaczego juz wcześniej mam brać luteinę, ale nie pamiętam. Coś chodziło, że on i tak już wysoki jest - 3.55. To wezmę 2x2 tabl, a po punkcji zapytam się jaka dawkę dokładnie brać. Czy myślą o 50-tce czy o setce.
 
Kate gratuluje bety. Na pewno przyrost będzie równie piękny

Kikifish gratuluje badania i córeczki

Calineczko mdłości ci się zaczęły? Poczuj smak ciąży. Może teraz one tak cie wykoncza ze przestaniesz swirowac :p

Agulla a nie myslalas o Wrocławiu? Ja polecam moja dr Wickiewicz z invimedu.

I chciałabym sie pochwalić ze w tym tygodniu mój synus nabrał na sile i zaczyna kopać ze brzuszek skacze, cudowne uczucie. Życzę wam wszystkim tego uczucia.
 
Hess już nie długo jaja będą wyciągać:-p tym razem wszystko idzie tak jak powinno wiec wynik tez musi być pozytywny... wcześniej stymulacja była za dluga jak nic! a teraz to jakoś szybko u Ciebie poszło, albo czas tak szybko tak szybko zleciał:-D



Ja nie mogę miejsca sobie znaleźć, świrować znowu zaczynam, chyba relanium wezmę i obudzę się jutro rano. Wiem, że klinika od 6.30 jest czynna jak mi odbije to na samo otwarcie będę :-D
Nie wiem jak to ogarnąć wszystko, niby powinno być dobrze, ale nikt mi tego nie zagwarantuje że tak będzie, ile pięknych historii się zaczynało na tym forum, a potem czarne dni w kalendarzu.. nie ma reguł, rokowania to tylko statystyka i nie zawsze ma cos wspólnego z prawdziwym życiem, a szkoda...:-(
 
kate_p7 - chyba szybko u mnie poszło, można by powiedzieć, że normalnie. A czas chyba też szybko leciał.
Kochana, nikt Ci nic nie zagwarantuje. Nie staraj się tego ogarnąć. Po prostu uzbroj się w cierpliwość i bądź optymistką. :)
 
reklama
hej dziewczyny witam stare i t nowe i wielkie gratulacje dla tych co się udało i mocne kciuki za testujące!!!!!!!!
u mnie ok ciaza bezproblemowa zdrowa i to najważniejsze :))))))) ale nie powiem bo coraz większy stres przed porodem hehehe :))))))

Olusia co tam u Ciebie ???????????????
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry