reklama

Kto po in vitro?

calineczkaa - super, że rodzinka już wie :-) to musiało być fantastyczne uczucie, a czekaliście na jakiś konkretny moment czy bam przy stole i już? ;-)

Co do cukru to już takich szczegółów nie pamiętam, co jak co prawie 10 lat minęło, ale pamiętam, ze nie raz się frustrowałam, że już nic nie rozumiem z piep...nym cukrem, więc pewnie jakieś takie anomalie też mi wychodziły. Czasem to może być błąd pomiaru, można zrobić dwa razy jak niewiarygodna wartość wychodzi.

A z "dietą" ciążową to też miałam w te święta przygody :-) wczoraj u moich rodziców mój tata poczęstował mnie korycińskim serem, który kupił na targu i super hiper, muszę koniecznie spróbować. No więc cała zajarana (uwielbiam sery) biorę w usta i sobie przypomniałam, że niepasteryzowanych serów jeść nie wolno i konsternacja (bo sera nie znam) - wypluć czy nie wypluć?:-)
Biorę sałatkę z różnych warzywek, nakładam (warzywa mniam) - biorę do ust i orientuję się, że kurde są kiełki a wyczytałam, że lepiej ich nie jeść :-) No i dłubanina, kiełki wydłubywałam na talerzu :laugh2:

A dziś u teściowej - teściowa stawia winko i pyta kto pije, a mnie nie, bo ja zawsze z nią się jakiś kieliszek napiłam - stawia przede mną kieliszek a ja mówię, że dziś nie piję. Patrzy na mnie podejrzanie i mówi - "tu coś dziwnego się dzieje - coś podejrzane, że nie chcesz pić" :-) na szczęście szybko coś zażartowałam i temat umarł.. uff... :-D było blisko
 
reklama
Szkrabku, no ja też bym miała ten sam problem z alkoholem co Ty;-)Ufff, ale jestem od wczoraj usprawiedliwiona;-)
No jakiś spontan wyszedł i powiedzieliśmy, ale stresowałam się bardzo.
Też z tym zastanawianiem się odnośnie produktów miałam i mam problem, jeść czy nie jeść;-)
Na początku ciąży teściowa zrobiła urodziny, a tam na stole same ryby, łosoś wędzony, owoce morza, tuńczyk, oczywiście pod różnymi postaciami. Zaskoczyła mnie tym, że mięcha nie było. I musiałam szybko pisać do doktorka, co mogę zjeść, a czego nie;-)
Jak się czujesz?Ok?
 
Hej dziewczyny,nie pisze zbyt często, ale dziś poczulam taką potrzebę,
:-Ddzis mogę powiedzieć ze jestem w 8 tygodniu ciąży:tak:
I to ciąża blizniacza:happy: :happy:,czuje się bardzo źle bo mdli całą dobę ale jestem bardzo szczęśliwa,podano mi 2blastusie,w 12dpt zrobilam bete i test od razu dwie grube krechy,po południu beta 1239!!!! Po tygodniu zrobilam bete z ciekawości i była 18 100,w 6 tyg.widzialam dwie plamki z pulsem,teraz czekam na 10 tyd i wizytę u lekarza,do dziś dnia nie mogę uwierzyć w takie szczęście, że nas spotkało, warto walczyć o swoje szczęście, mowie wam dziewczyny zapomniała od razu o jakiś porażkach.
 
oh, o niebo lepiej niż tydzień temu - ten dostinex na prawdę jest cudownym lekiem na hiperkę!
Tydzień temu nie byłam w stanie sama z kanapy zejść, chodziłam jak chinka i nie mogłam spać, brzuch wydęty jak w 6-tym miesiącu - dziś już mnie nic nie boli, brzuch się prawie cały wchłonął, jeszcze trochę zostało, ale pewnie jeszcze kilka dni i będzie cacy. Najważniejsze, że ból minął, bo to było najgorsze.
Zostały już tylko ciążowe dolegliwości, choć zaparcie od wczoraj puściło i też już ulgę poczułam - ufff :-) o i dziś pierwszy raz od 3 tygodni nie spałam w ciągu dnia, choć padnięta jestem po tych świętach, ale już 18:00 i nie będę mogła spać w nocy, więc muszę się powstrzymać!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry