Emenems odpowiedz embriologa a nie jakiejś osoby nie wiadomo skąd z rzetelnymi odnośnikami:
Odpowiadając na Pani pytanie czy zapłodnienie
in vitro zwiększa ryzyko występowania wad genetycznych u poczętych dzieci, należy stwierdzić, że różne źródła podają nieco większą częstotliwość wad wrodzonych u dzieci poczętych w warunkach
in vitro w porównaniu z grupą kontrolną, czyli dziećmi poczętymi naturalnie. Oficjalne dane ESHRE (Europejskiego Towarzystwa Rozrodczości Człowieka i Embriologii) zawarte w dokumencie "ESHRE position statement. By SQUART, 07 April 2009 'Birth defects in
IVF children'" stwierdzają, że ryzyko wystąpienia wad urodzonych dzieci w ogólnej populacji wynosi ok. 3%. W populacji osób leczących niepłodność zwiększa się do ok. 4,2 - 4,5% i jest takie samo dla dzieci urodzonych po
IVF i
ICSI, jak też urodzonych po spontanicznym zajściu w ciążę, ale po długim okresie leczenia lub oczekiwania. W związku z tym ten niewielki wzrost występowania wad u dzieci należy wiązać z niepłodnością, a nie ze sposobami jej leczenia, w tym z zabiegami
in vitro.
Powyższe dane liczbowe nie dotyczą bardzo rzadko występujących chorób o podłożu tzw. epigenetycznym, związanym z zaburzeniami metylacji DNA. Należą do nich między innymi zespół Beckwitz - Wiedemanna i zespół Angelmana, a także inne również bardzo rzadko występujące zespoły objawów.
Częstość występowania zespołu Beckwitz- Wiedemanna w ogólnej populacji wynosi 1 : 15000 urodzeń, a Angelmana 1 : 10000 - 1 : 40000. Z powodu niezwykle rzadkiego występowania tych chorób oraz małej populacji dzieci urodzonych po
IVF w jednym kraju, bardzo trudno jest stwierdzić rzeczywisty wzrost ryzyka, a pojedyncze doniesienia o takim wzroście są oparte na skomplikowanych statystycznych obliczeniach, w których łatwo o mylną interpretację danych. I tak pojawiły się doniesienia, że ryzyko wystąpienia u dziecka syndromu Beckwith - Wiedemanna i syndromu Angelmana jest wyższe u dzieci poczętych metodami
in vitro niż u dzieci poczętych w sposób naturalny. Te doniesienia nie zostały potwierdzone przez duńskiego badacza, który badał 6 052 dzieci po
IVF i 442 349 dzieci naturalnie poczętych jako grupę kontrolną (Lidegaarda et al.
Imprinting diseases and IVF.Danish National IVF cohort study.Hum Reprod.2005;20:950-4). Z kolei niemiecki badacz stwierdził, że wzrost taki jest również obecny u niepłodnych, którzy zaszli samoistnie w ciążę po minimum dwóch latach wcześniejszych starań (Ludwig et al. J.Med.Genet 2005;42:289-91). Jednakże badania nad naturą i patogenezą tych chorób są utrudnione, ponieważ wciąż są to bardzo rzadko występujące schorzenia. Niektórzy badacze sugerują (Hisato Kobayashi “DNA methylation errors at imprinted loci after assisted conception originate in the parental sperm”
European Journal of Human Genetics (2009) 17, 1582–1591; doi:10.1038/ejhg.2009.68; published online 27 May 2009), że zwiększona częstość występowania schorzeń epigenetycznych, takich jak zespół Beckwith - Wiedemana, towarzysząca technikom
ART, może mieć źródło w błędach odziedziczonych po ojcu i że nieprawidłowości metylacji DNA leżące u podłoża tych schorzeń mogą mieć związek z męską niepłodnością i są po prostu dziedziczone przez potomstwo poczęte metodą
ICSI. Dla rzetelnego oszacowania współczynnika ryzyka wystąpienia obu zespołów u dzieci poczętych metodami zapłodnienia pozaustrojowego, konieczne jest przeprowadzenie dodatkowych, bardzo szeroko zakrojonych międzynarodowych badań.
o te 3 zespoły mi chodziło, tylko jak widać prawdopodobieństwo jest jeszcze mniejsze niż zapamiętałam, sorry.